Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: Niech jego serdeczny uśmiech towarzyszy nam z nieba!

katedra

Abp Skworc: Niech jego serdeczny uśmiech towarzyszy nam z nieba!

Dzisiaj, we wspomnienie MB Bolesnej uczestniczymy w parafii p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Przegędzy, w pogrzebie ks. Henryka Pawlicy, budowniczego tego kościoła. Najstarsi tutejsi parafialnie pamiętają, że ta parafia należała kiedyś do parafii MB Bolesnej w Rybniku, a pierwsza kaplica była właśnie pod tym wezwaniem. Podobnie i erygowana tu w 1981 roku parafia.
Przydrożna kaplica powstał tu w 1840 roku; a po drugiej wojnie światowej rozpoczęto celebrowanie w niej niedzielnych Mszy św. W związku z rozwojem Przegędzy w roku 1973 biskup katowicki Herbert Bednorz utworzył tu placówkę duszpasterską, na której czele stał rektor. I właściwie od tego czasu rozpoczął się heroiczny czas w historii tej parafii i jej duszpasterza. Był to czas starań o zezwolenie na budowę kościoła, które trwały latami. I mimo, że kościoła nie można było budować, to w oparciu o rozbudowaną brezentem kaplicę, w oparciu o kontener czy barak, trwało tu budowanie Kościoła żywego; parafialnej wspólnoty, której od roku 1973 przewodził bohaterski rektor, a potem proboszcz Henryk Pawlica.
Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na koniunkcję / zbieżność śmierci i pogrzebu śp. Ks. Henryka z wyżej wspomnianymi wyzwaniami parafii i kościoła; zbieżność pewnie nieprzypadkową, wszak istnieje i działa Boża Opatrzność. A ta nam przypomina, że w losy tej parafii – w szczególny sposób wpisana była boleść i krzyż; te dwie rzeczywistości wpisały się również w życiorys ks. H. Pawlicy.
I w jego życiu były obecne: boleść i krzyż, związane przede wszystkim z pokonywaniem zewnętrznych przeciwności i szykan władz, które blokowały aż do zmian 1980 r., budowę kościoła w Przegędzy. Niewątpliwie oparciem dla niego była parafialna wspólnota, biskup a nade wszystko Bóg, któremu śp. ks. Henryk wszystko od początku zawierzał.
A wszystko, życie i powołanie, zaczęło się w pobliskim Orzeszu-Zawadzie, gdzie śp. Henryk urodził się w sakramentalnym małżeństwie dnia 9 września 1939r., jako syn Huberta - ślusarza i Marty. Ochrzczony został dnia 17 tegoż miesiąca w kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Orzeszu - Woszczycach. Sakrament bierzmowania przyjął 28 listopada 1953 w kościele Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Orzeszu. W 1957 – po zdaniu egzaminu dojrzałości - wstąpił do Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie. Święcenia diakonatu otrzymał z rąk biskupa pomocniczego Józefa Kurpasa 31 marca 1963 w kaplicy seminaryjnej. Święceń prezbiteratu udzielił mu 23 czerwca 1963 w katowickiej katedrze biskup Herbert Bednorz, wówczas biskup koadiutor.
    Posługę wikariusza pełnił w parafiach: Najświętszego Serca Pana Jezusa w Jastrzębiu Zdroju (do 1964), Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Miasteczku Śląskim - Żyglinie, gdzie pełnił również posługę kapelana szpitalnego w szpitalu w Tarnowskich Górach (do 1968), Świętego Michała Archanioła w Skrzyszowie (do 1969), Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej (do 1972) i Świętego Andrzeja Boboli w Czerwionce - Leszczynach (do 1973).
    W czerwcu 1973 został rektorem kaplicy w Przegędzy, oczywiście z poleceniem budowy kościoła i probostwa. A po utworzeniu w Przegędzy parafii, co stało się możliwe po wydarzeniach roku 1980, został jej pierwszym proboszczem. W nowych okolicznościach przystąpił wraz z parafianami, dzień po otrzymania zezwolenia na budowę (16.04.1982), do wznoszenia kościoła. W sierpniu 1988 roku kościół został poświęcony i otrzymał tytuł Podwyższenia Krzyża Świętego! Trzeba młodym wyjaśnić, a starszym przypomnieć, że właśnie w okresie trwającego stanu wojennego, aż do zmian roku 1989, ówczesne władze rozpoczęły walkę z krzyżami w przestrzeni publicznej; usuwano krzyże wprowadzone w roku 1980 do szkól, szpitali, do urzędów i miejsc pracy. Zdarzały się przypadki profanacji krzyży i ich niszczenia. Odpowiedzią Kościoła było ukazywanie krzyża, nadawanie kościołom tytułu Podwyższenia Krzyża Świętego, by znak zbawienia był widoczny i by przypominana była prawda, że krzyż zwycięża; że zwycięża Ukrzyżowany. Losy parafii Przegędza, w której duszpasterzował śp. ks. Henryk Przegędza, są tego jasnym znakiem i dowodem.    
    I w kapłańskim życiu śp. ks. Henryka ukrzyżowany Bóg zwyciężał; dawał mu oparcie, ufność, pogodę ducha i radość w każdej sytuacji. Zmarły był człowiekiem pełen nadziei i pogody ducha. Przyjął za swoje zadanie, jakie nam chrześcijanom stawia Apostoł Narodów - Święty Paweł: "Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie...". On nie żył dla siebie. Kapłaństwo to przecież wyjątkowa droga powołania do służby Bogu i ludziom, więc służył jak najlepiej aż do końca, jako Dobry Pasterz.
Dlatego i nasze pożegnanie z nim jest przepełnione radością i chrześcijańską nadzieją. Bo przecież raduje spełnione powołanie do służby Ewangelii; wierność do końca. I za takie świadectwo życia chrześcijańskiego i kapłańskiej służby jesteśmy mu wdzięczni! W imieniu Kościoła, archidiecezji katowickim składam ks. Henrykowi podziękowanie, szczere Bóg zapłać; czynię to w imieniu moich poprzedników, biskupów katowickich Herberta Bednorza i arcybiskupa seniora Damiana. Ten pierwszy – miał zwyczaj zaglądania do „Pawlicy”, ilekroć przejeżdżał przez Przegędzę, wszak tu życie parafialne widoczne było jak na dłoni… aby nieraz wspomóc i pocieszyć, szczególnie w trudnych momentach, kiedy ks. Henryk był szykanowany przez władze, choćby o powiększenie kaplicy o kilka metrów kwadratowych metalową konstrukcją i brezentem, aby wiernych uchronić przed deszczem i zimnem.  
Szykanowany przez władze, ale ceniony przez księży, którzy z dwóch dekanatach: Leszczyny i Dębieńsko - wybrali go do pełnienia posługi ojca duchownego kapłanów; stał się również ich cenionym spowiednikiem.
Jako świadek historii katowickiego Kościoła mogę stwierdzić, iż żegnamy dziś kapłana dobrego, który odszedł po nagrodę do Pana w dzień po swoich 77 urodzinach. Jestem przekonany, że w progu domu Ojca Niebieskiego, gdzie mieszkań wiele, usłyszał słowa: „Sługo dobry i wierny, wejdź do radości Twego Pana”.
Bracia i Siostry!
I do nas odnoszą się wciąż dalsze słowa dzisiejszej Ewangelii: "Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie".
To nasze zadanie, by czuwać ciągle z zapaloną pochodnią wiary i łaski. Ks. Henryk była dla nas świadkiem Chrystusa, przykładem takiej postawy i świadkiem wiary w to, że droga krzyżowa naszego życie, gdzie pojawia się boleść i krzyż, ostatecznie prowadzi do życia i zwycięstwa!
Św. Paweł w Liście do Rzymian pisze: „nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie; jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana, jeżeli umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana”.
Bracia i Siostry!
Te słowa nie mogą być nam obojętne. Musimy się nimi przejąć, jeśli chcemy mieć udział w Zmartwychwstaniu. „Szczęśliwi owi słudzy, gdy ich Pan zastanie czuwających”. My też mamy szansę poszerzyć grono świętych i błogosławionych, i to nie poprzez cudowne i nadzwyczajne działania, ale przez codzienność wypełnianą służbą Bogu i ludziom poprzez pełnienie uczynków, dzieł miłosierdzia. Takimi dziełami wypełnione było życie naszego brata ks. Henryka.
Umiłowani! Kiedy dziś zastanawiamy się, co możemy jeszcze uczynić dla śp. ks. Henryka i jak mu dziękować za to piękne kapłańskie życie to odpowiedź jest bardzo prosta. Za jego rozmodlone i pogodne życie dziękujmy osobistą modlitwą i wspólnotową eucharystią! Do osobistej modlitwy zobowiązani są szczególnie ci, których ks. Henryk prowadził do spotkania z Chrystusem w sakramentach Kościoła. Ci, których ochrzcił, prowadził do I komunii św. i bierzmowania, których małżeństwa w imieniu Kościoła pobłogosławił, ci, którym udzielił Sakramentu Chorych.
Zapraszam was do tej wspólnej dziękczynnej modlitwy za piękne, radosne kapłańskie życie ks. Henryka Pawlicy i Jego pełną optymizmu posługę!
Boże, ten zmarły kapłan w domu Twym przebywał, u stołu Twego jadał, Ciebie wzywał, na Twej litości polegał bezpieczny; Daj duszy jego odpoczynek wieczny.
Niech jego serdeczny uśmiech towarzyszy nam z nieba!
Amen.

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media