Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: Człowiek gardzi życiem, kiedy gardzi Bogiem!

katedra

Marsz dla Życia
XI Niedziela Zwykła 12.06.2016

Jesteśmy dłużnikami Boga…
Był nim król Dawid, który nie bronił się przed oskarżeniem wypowiedzianym przez proroka Natana. Uczciwie i szczerze przyznał: „Zgrzeszyłem wobec Pana”.
Dłużniczką Boga była kobieta, o której wiedziano, że prowadzi grzeszne życie w mieście. Kiedy dowiedziała się, że Jezus w nim przebywa, w domu zacnego faryzeusza, nie bacząc na wstyd i pogardę uklękła u stóp Pana i płacząc łzami je obmywała, a potem otarła swymi włosami.
Św. Łukasz pisze jeszcze o innych kobietach, które Jezus uwolnił od złych duchów i od słabości, a które z wdzięczności usługiwały Mu w czasie podróży do Jerozolimy.
Dłużnikiem Boga był św. Paweł, który uległ fałszywemu rozumieniu Prawa i prześladował Kościół Boży. Ale kiedy spotkał Jezusa u bram Damaszku i w czasie swoich działań apostolskich przekonał się, że to nie Prawo, lecz Jezus wyzwala człowieka. Z miłości do Jezusa wyzuł się ze wszystkiego, co było jego przeszłością; oddał swoje życie, aby w nim żył tylko Chrystus. I to ukrzyżowany.  
Dzisiejsze czytania na pierwszym planie zdają się ukazywać grzeszników, ale do ich historii życia dodają bardzo ważny szczegół – są to grzesznicy, którzy się nawrócili, którzy oddali się w moc Bożego miłosierdzia, którzy bardzo umiłowali…
Kościół karmi nas dzisiaj tym orędziem Bożego miłosierdzia, które czeka na człowieka w sercu Boga, nigdy niemęczącego się przebaczaniem.
Bracia i Siostry!
Z racji 1050. rocznicy chrztu Polski oraz w Roku Miłosierdzia nasz wzrok kieruje się ku chrzcielnicy, ku sakramentowi chrztu świętego, w którym – niegdyś grzeszni – zostaliśmy obdarowani nowym życiem w Chrystusie. Ale patrzymy również na konfesjonał – znak sakramentu pokuty i pojednania. Wreszcie naszymi sercami zbliżamy się do ołtarza, na którym Ukrzyżowany daje nam Siebie, abyśmy mieli Jego życie w obfitości.
Wspominając nasz własny chrzest, stale odpowiadajmy na pytania, które kiedyś stawiał naszym rodzicom kapłan: czy wyrzekasz się, czy wierzysz? Wspominając naszą pierwszą spowiedź i I Komunię Świętą adorujmy Boga, który nas ożywia i karmi swoim miłosierdziem. Bądźmy ludźmi adoracji, uwielbienia i dziękczynienia, ponieważ wszyscy, wszyscy jesteśmy dłużnikami niezgłębionego i niczym niezasłużonego miłosierdzia.
Św. Paweł napisał, że nie może odrzucić łaski danej przez Boga… W pierwszym rzędzie chodzi o łaskę usprawiedliwienia, łaskę wolności, którą przez Ducha Świętego Jezus wlał w serce apostoła i wszystkich, którzy w Jezusa uwierzyli. Chodzi również o życie w łasce uświęcającej, która uzdalnia nas do świętego życia.
Ale, w kontekście dzisiejszego Marszu dla Życia, trzeba również powiedzieć, że nie możemy odrzucić łaski samego życia naturalnego, którym obdarował nas Bóg.
W Polsce zmagamy się z pijaństwem mężczyzn, kobiet, młodzieży a nawet dzieci, z paleniem tytoniu, używaniem narkotyków i tak zwanych dopalaczy. Ale lista nałogów coraz bardziej wzrasta. Okazuje się na przykład, że co piąty nastolatek zaniedbuje swoje potrzeby snu i odżywiania przez uzależnienie od komputera i Internetu. Obok tych uzależnień od świata wirtualnego, rośnie także liczba osób uzależnionych od hazardu, zakupów i leków uspokajających.
Symptomatyczne w tym kontekście jest powstawanie specjalnych oddziałów szpitalnych dla osób uzależnionych, w których nie leczy się ich „typowych” nałogów znanych nam od lat.
W Polsce również nadal umiera wielu ludzi na drogach, nie mówiąc o rannych, którzy nieraz do końca życia borykają się z kalectwem, bo kierowca był pod wpływem alkoholu!
Czy jesteśmy ludźmi przyjmującymi z odpowiedzialnością i szacunkiem dar życia – łaskę daną nam od Boga przez pośrednictwo rodziców? Pogarda dla życia – bo jak inaczej to wszystko nazwać – rodzi się z jawnej bądź ukrytej pogardy dla Boga.
Cóż pomyślał sobie faryzeusz Szymon, kiedy zobaczył, jak grzesznica obmywa Jezusowi stopy? Pomyślał tak:
Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą”.
Okazuje się jednak, że Szymon wzgardził swym gościem nie tylko w myślach. Także w zaniedbaniu gościnności wobec samego Jezusa; ripostą Jezusa była przypowieść o dwóch dłużnikach i słowa:
Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje”.
Bracia i Siostry, wydaje się, że człowiek gardzi życiem, kiedy gardzi Bogiem, kiedy „mało miłuje” i uważa, że nie jest dłużnikiem Pana.
Ta dramatyczna w skutkach zależność jest aż nadto widoczna we współczesnym świecie, który kocha ludzkość, ale nienawidzi pojedynczego człowieka. W szczególny sposób objawia się to w grzechu antykoncepcji i aborcji, a od wielu już lat w grzechu eutanazji. Ogólnie nazywamy to wszystko mentalnością przeciwko życiu oraz cywilizacją śmierci.
Żyją w niej jednak ludzie wiary, którzy kochają życie – tak naturalne, jak nadnaturalne, którzy za życie dziękują, troszczą się o nie, przyjmują z wdzięcznością i miłością, którzy bronią jego niezbywalnej wartości prywatnie i publicznie, jak chociażby dzisiaj podczas naszego Marszu, który jest manifestacją, afirmacją życia!
Drodzy! Otwieramy Słownik wyrazów obcych; szukamy słowa: marsz (słowo pochodzenia niemieckiego i francuskiego); w pierwszym znaczeniu oznacza: „zorganizowany ruch wojsk pieszy lub konny”.
Nasz marsz jest zorganizowanym ruchem pieszych; jest czymś dynamicznym; idący w nim mają świadomość wagi i celu.
 Marsz dla Życia jest również marszem dla rodziny. Idąc w Marszu dla Życia twórzmy społeczność ludzi nowych, ludzi wiary, wdzięcznych dłużników Boga, którzy bardzo Go umiłowali. Marsz dla Życia jest również marszem dla niedzieli!
Bracia i Siostry!
Jako społeczeństwo, rodziny – musimy wspólnie odzyskać niedzielę, dlatego włączymy się w nową, zarejestrowana już w sejmie inicjatywę obywatelską i będziemy zbierali podpisy popierające projekt ustawy ograniczającej pracę w niedzielę. Niech będzie Boża i nasza!
Bracia i Siostry!
Na koniec postawy pytanie: kiedy człowiek odzyskuje szacunek dla życia własnego i życia innych? Kiedy żyje w nim Chrystus – Miłośnik życia! Przyjmijcie więc za swoje słowa św. Pawła: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus”.
Niech w każdym z was żyje Chrystus, abyście wytrwali w marszu, aż do zwycięstwa! Amen.
 

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media