Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: Naśladujcie swoją posługą…i życiem, Boga

katedra

Abp Skworc: Naśladujcie swoją posługą…i życiem, Boga

Umiłowani, Siostry i Bracia!
Drodzy Kandydaci do posługi nadzwyczajnego szafarza Komunii św.

„Bóg jest pierwszym „domem” człowieka, i jedynie ten, kto przebywa w Nim, płonie ogniem miłości Bożej, zdolnym „rozpalić” świat.” (Benedykt XVI). W świetle tych słów odczytajmy w niedzielę „Laetare” dzisiejsze Słowo Boże.
W czytaniu z Księgi Jozuego słyszeliśmy o pierwszym świętowaniu Paschy przez Izraelitów po wejściu do ziemi obiecanej. Za nimi długie lata śmiertelnie niebezpiecznej wędrówki. Przed nimi spełniona obietnica – Bóg ofiarował Izraelitom dom. Oznaczał on pełną wolność: Dziś zrzuciłem z was hańbę egipską (Joz 5,9a). Stał się też przestrzenią bezpieczeństwa i stabilizacji życia: Nie mieli już więcej synowie Izraela manny, lecz żywili się tego roku z plonów ziemi Kanaan (Joz 5,12). W nowym domu można było świętować Paschę, jeszcze raz przeżywać trud drogi, dziwić się wielkim dziełom Jahwe, dziękować za dar Prawa i wielbić Pana. Celebrowanie najważniejszego święta w ojczyźnie świadczyło o Bożym błogosławieństwie, o miłości Jahwe: Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu. […] Pociągnąłem ich ludzkimi więzami, a były to więzy miłości. Byłem dla nich jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę – schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go (Oz 11,1.4). Wolność, bezpieczeństwo, miłość to podstawowe wymiary domu Izraelitów – Ziemi Obiecanej.
Podobne odnajdujemy w przypowieści Jezusa o synu marnotrawnym. Jednak podstawowe wartości tego domu zostaną zakwestionowane. Przede wszystkim, poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji – młodszy syn wybiera swobodę życia poza przestrzenią domowego pokoju.
Podważona zostaje również wartość wolności – młodszy syn chce swobodnie decydować o swej przyszłości. Krytyce nie oparła się również miłość ojcowska, skoro młodszy syn woli przeciwstawić jej niemoralne życie, a jego starszy brat postrzega ją jako zniewolenie.
 Czy wobec tego dom ojca stał się bezwartościowy, pusty? Nie, ponieważ wypełnia go miłosierdzie. A jest to miłość większa niż ludzkie słabości, kochająca synów pomimo ich grzechów. Ta miłość ma symboliczny wymiar przestrzenny, który zawiera się w otwartych ramionach ojca. Ta właśnie przestrzeń miłujących ramion staje się prawdziwym i najbardziej trwałym domem człowieka.
Powtórzmy słowa przywołane na początku: „Bóg jest pierwszym „domem” człowieka, i jedynie ten, kto przebywa w Nim, płonie ogniem miłości Bożej, zdolnym „rozpalić” świat.”
Przebywanie w przestrzeni miłujących ramion Ojca oznacza zamieszkanie w prawdziwym, wiecznotrwałym domu. Oznacza również wezwanie do odpowiedzi miłości na Miłość. Możemy to czynić już tu, na Ziemi, w ramach wspólnoty Kościoła. Kościół bowiem już jest poniekąd naszym domem, a jeszcze bardziej obietnicą mieszkania, przygotowanego w niebie. Kościół jest naszą prawdziwą ojczyzną i domem, czego doświadczają mocno ci, którzy „za chlebem” opuszczają ojcowski dom.
Żyjąc w rodzinie sióstr i braci Chrystusa, dzieci jednego Ojca, jesteśmy powołani, by budować codzienne więzi między Bogiem a nami, między nami a bliźnimi poprzez miłość miłosierną. Ona jedyna może ogarnąć wszystkich, także tych marnotrawnych. Bez niej Kościół stałby się jedynie bezduszną instytucją tak zwanych ludzi porządnych, którzy nie widzą dla innych szans na przebaczenie i zajmowanie miejsca przy tym samym stole. Bez miłości miłosiernej Kościół stałby się domem jedynie dla starszych braci i jednocześnie domem bez ojca.
Ostro sprzeciwiamy się wizji Kościoła, w której nie ma miejsca na miłosierdzie! Budujmy dla wszystkich, a szczególnie dla powracających, przestrzeń pojednania i przebaczenia. Bądźmy przedłużeniem miłujących ramion Boga. Naśladujmy Tego, który pojednał ze sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów (2 Kor 5,19).
Tworzenie przestrzeni miłości miłosiernej przenośmy w nasze domy, do wspólnot rodzinnych, sąsiedzkich, społecznych. Jest to nasz obowiązek – czynić życie na ziemi ojców, na ojcowiźnie, przygotowaniem na spotkanie z Ojcem w niebie, w Domu Ojca.
Bracia i Siostry!
Niezwykłe zadanie w tym względzie mają do wypełnienia nadzwyczajni szafarze Komunii św. – wy, drodzy Bracia – którzy dzisiaj zostaniecie posłani do zaszczytnej posługi zanoszących Chrystusa chorym, starszym i tym cierpiącym, którzy nie mogą w niedziele i święta uczestniczyć we Mszy św. w parafialnym wieczerniku.
Będziecie przedłużeniem miłosiernych ramion i rąk Ojca, który dał i daje swojego Jednorodzonego Syna, aby każdy, kto Go przyjmuje miał życie – i to w obfitości.
Naśladujcie swoją posługą, ale i życiem, Boga, który – jak miłosierny ojciec z dzisiejszej przypowieści – przygarnia do serca swoich synów i córki, Boga, który nigdy nie męczy się kochaniem.
Wasza posługa będzie również poszerzaniem granic parafialnej wspólnoty, które często sprowadzają się do murów świątynnych, bo parafia to nie mury i struktury, ale rodzina rodzin.
Papież Franciszek powiedział kiedyś, że Kościół i jego słudzy muszą być jak szpital polowy, to znaczy muszą być gotowi do wyjścia poza bezpieczną przestrzeń świątyni, plebanii czy swoich domów, aby wejść w przestrzeń odrzucenia, cierpienia, samotności – na peryferie ludzkiego życia, które nie rzadko są domem dla starszych i obłożnie chorych.
Siłą Kościoła była zawsze jego misyjność – ukierunkowanie na głoszenie Ewangelii. Wy drodzy Bracia będziecie czynić znacznie więcej, bo co niedzielę będziecie podawać i zanosić wiernym samą Ewangelię – Dobrą Nowinę, czyli Jezusa Chrystusa.
Już dzisiaj Drodzy Bracia – na progu waszego posługiwania - składam wam podziękowanie za trud posługi, którą będzie podejmowali; Bóg zapłać za dar waszego czasu!
Jak też nie dziękować waszym małżonkom, dzieciom i rodzinom, wszystkim, którzy was wspomagali w czasie podejmowania decyzji, która dziś zostaje z radością pobłogosławiona przez Kościół.
Drogi Małżonki, Dzieci, udziałem w Eucharystii, budujcie wspólnie z waszym mężem i ojcem, wasze rodziny, jako Domowe Kościoły, wspólnoty miłości i miłosierdzia, w których będą się rodziły powołania do wyłącznej służby Ewangelii!
Drodzy Bracia!
Pamiętajcie – jesteście posłani przez Kościół z orędziem miłości i miłosierdzia; z Chlebem, który daje życie wieczne!
Niech Eucharystia będzie i waszym częstym pokarmem, abyście nie ustali w budowaniu komunii – wspólnoty Boga z ludźmi – wspólnoty dzieci jedno Ojca, który jest w niebie, w naszym wspólnym domu. Niech Bóg będzie zawsze naszym wspólnym „domem”. Amen.

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media