Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: "Miłosierdziem umocnieni!"

katedra

Abp Skworc: "Miłosierdziem umocnieni!"

Homilia na Dzień Życia Konsekrowanego
Katowice, katedra, 02.02.2016

Umiłowani, Siostry i Bracia, Osoby życia konsekrowanego!
Drodzy, Bracia i Siostry w Chrystusie!

1.    Przed chwilą przeszliście przez Bramę Miłosierdzia katowickiej katedry. Weszliście ponownie w rzeczywistość Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia w dniu Życia Konsekrowanego, w liturgiczne święto Ofiarowania Pańskiego.
W to święto kończy się ogłoszony przez papieża Franciszka Rok Życia Konsekrowanego. Był to czas wielu wydarzeń organizowanych przez Kościół w Polsce i na świecie; w naszej archidiecezji połączony z peregrynacja obrazu MB Piekarskiej Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej po wszystkich zakonnych placówkach.
Całoroczna refleksja i modlitwa dotyczyła całego życia konsekrowanego w jego rozmaitych formach: zakonów i zgromadzeń zakonnych, instytutów świeckich, stowarzyszeń życia apostolskiego, konsekrowanych dziewic i wdów. Wyrażam wdzięczność wszystkim, którzy zaangażowali się w inicjatywy i wydarzenia Roku Życia Konsekrowanego, służąc swoim doświadczeniem i wiedzą. Dzięki temu mogliśmy spojrzeć z wdzięcznością na dar, jakim jest życie konsekrowane w Kościele i w społeczeństwie oraz głębiej poznać jego blaski i cienie, aby z odnowioną ewangeliczną pasją bez lęku spojrzeć w przyszłość, zawierzając ją Bożej Opatrzności.
Zakończenie Roku Życia Konsekrowanego spotyka się z Nadzwyczajnym Jubileuszem Miłosierdzia. Ten znaczący splot wydarzeń jest okazją do syntezy i przypomina nam, że w głoszeniu orędzia o Bożym Miłosierdziu wielką rolę odegrały i odgrywają osoby konsekrowane. Ich życie jest także ofiarowaniem siebie, ale nie dla samej ofiary, lecz po to, by poprzez czystość, ubóstwo i posłuszeństwo doświadczać miłosierdzia i dzielić się nim z innymi. Nie ma bowiem miłosierdzia bez poświęcenia i ofiary, wyrzeczenia się własnych planów, ambicji i dóbr. Nie ma miłosierdzia bez przejścia przez pierwszą Bramę Miłosierdzia, jaka jest Chrzest Święty i bez częstego nawiedzania bram Sakramentu Miłosierdzia.

2.    Miłosierdziem umocnieni idziemy drogą powołania, słuchając Bożego słowa. Liturgię Słowa rozpoczął dziś prorok Malachiasz malując przed naszymi oczyma eschatologiczną wizję powrotu Pana do swej świątyni. Prorok, w sugestywnych obrazach, porównał przyjście Pana, dzień Jego nawiedzenia do ognia, którym złotnik oczyszcza szlachetne kruszce, i do ługu, którym farbiarz wybiela tkaninę (Ml 3,1-2).
Zanim Bóg przybędzie, aby sądzić człowieka, posyła do niego swych wysłanników. Tradycja widziała w aniele, przygotowującym drogę Panu, świętego Jana Chrzciciela, zaś w Aniele Przymierza – Jezusa, Mesjasza Pańskiego.
Perspektywa nadchodzącego Dnia Jahwe, dnia gniewu, dnia strasznego mogłaby sugerować, iż przyjście Chrystusa powinno w jakiś spektakularny sposób zwiastować świętą grozę Paruzji. Tymczasem Ewangelista Łukasz maluje przed nami obraz dziecka, niesionego przez rodziców do jerozolimskiej świątyni, by wypełnić nakazane przepisy Prawa, związane z urodzinami pierworodnego syna.
Przekaz świętego Łukasza wielokrotnie gościł na płótnach starych mistrzów. Najczęściej przedstawiali oni Świętą Rodzinę w atmosferze sielskiej pielgrzymki. Maryja przytula do serca Dzieciątko Jezus, zaś Józef dźwiga klatkę z dwoma białymi gołąbkami.
Tak bardzo przyzwyczailiśmy się do tradycji dzisiejszej uroczystości, że przestaliśmy odczuwać dramatyzm ofiarowania Jezusa. A przecież można go przeczuć, pamiętając, że dwa gołębie zaraz zostaną zabite i spalone w całopalnej ofierze. A przecież można zadrżeć na głos Symeona o znaku sprzeciwu, którym będzie Chrystus dla świata i o mieczu boleści, który przeszyje serce Maryi. Sielanka tradycji zostaje zakłócona, wydarzenie ofiarowania niepokoi, stawia przed nami pytania i nie pozwala na wymijające odpowiedzi.
Sąd człowieka, zapowiedziany przez Malachiasza, w jakiś sposób został dokonany na samym Jezusie. On przecież został poddany niszczącej sile ognia i ługu – w odrzuceniu, w męce i śmierci, w pogrzebaniu. Z tego sądu wyszedł zwycięski, jaśniejąc w chwale zmartwychwstania.
Drodzy! Siostry i Bracia!
3.    Zostawmy na boku, w muzeach obrazy starych mistrzów i zastanówmy się nad sensem usłyszanego Słowa. W jego świetle, czasem bezlitosnym dla naszych myśli, słów i uczynków, zobaczmy swą teraźniejszość i przyszłość, całe swoje życie. Malachiasz pyta: Kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? (Ml 3,2). To samo pytanie zadaje Psalmista: Kto wstąpi na górę Pana, kto stanie w Jego świętym miejscu? (Ps 24,3).
Bracia i Siostry, to są dramatyczne pytania o to, z czym staniemy przed Bogiem? To pytanie niech nas wszystkich mobilizuje do wiernego wypełniania ludzkiego i chrześcijańskiego powołania. Psalmista Pański podpowiada nam konkretne postawy, w których ma się wyrażać nasza wierność powołaniu do świętości: czystość serca i rąk, kierowanie ducha ku wieczności, życie w wolności, którą daje prawda (Ps 24,4). Postawy te kierują naszą uwagę ku trzem radom ewangelicznym: czystości, ubóstwu i posłuszeństwu, które są naszą wymagającą codziennością.
A ostatecznie na pytanie Psalmisty: Kto wstąpi na górę Pana.. Możemy w NJM odpowiedzieć, że ten, kto wzywa nad sobą i nad całym światem Bożego Miłosierdzia.
Drogie siostry, drodzy bracia!
To nasze powołanie i zadanie – wzywanie oraz pełnienie dzieł
miłosierdzia! Bo przyjęcie rad ewangelicznych, jako sposobu życia jest w swej istocie wzięciem odpowiedzialności za życie innych, jest troską o życie duchowe i fizyczne ludzi, wśród których pracujecie, za których się modlicie. Ostatecznym wyrazem tej troski jest miłosierdzie!
Wasi bliźni oczekują od was świadectwa miłosierdzia – świadectwa pełnienia wszystkich bez wyjątku – uczynków miłosierdzia, co do ciała i co do duszy. Kto jak nie wy – ludzie Boga bogatego w miłosierdzie – powinni być świadkami miłosierdzia! Umocnieniem w jego świadczeniu są rady ewangeliczne – jesteście wolni – od materii, od egoizmu, od przywiązań do rzeczy i ludzi, wolni od samowoli, aby łatwiej urzeczywistniać miłosierdzie a jednym z jego imion jest towarzyszenie. Nie zapominajcie przy tym, że pierwszym miejscem pełnienia uczynków miłosierdzia jest wspólnota, do której przynależcie. Miłosierdzie to nie jedynie towar eksportowy – ad extra. Należy się najpierw domownikom i powinno być świadczone od kręgu najbliższego po najdalsze.
Bracia i Siostry!
Uczynki miłosierdzia, co do ciała i duszy – to nie byty samoistne, wszak każdy z nich jest zawsze adresowany bardzo konkretnie do brata i siostry, który aktualnie tu i teraz potrzebują objawienia, czyli doświadczenia miłosierdzia.
I tak jak Boże Miłosierdzie ma oblicze Bożego Syna, tak miłosierdzie udzielane przez nas posiada oblicze każdego z nas. Objawiają je wiarygodnie ludzi wolni, którzy sami doświadczyli miłosierdzia i dzielą się nim, poszerzają przestrzeń oddziaływania Bożego Miłosierdzia, przestrzeń nowych szans, które daje Bóg.

Siostry i Bracia!
4.    Kościół katowicki bardzo liczy na to, że w tym Roku Jubileuszowym – dzięki wam – doświadczenie miłosierdzia stanie się jeszcze bardziej powszechne. Niech świadczenie miłosierdzia stanie się imperatywem jak zachowywanie zachowanie reguły.
Niech zatem – pytanie – jak wspólnota którą buduję - przeżywa i uczestniczy w NJM będzie treścią waszych rozmów, planów i działań. A może trzeba tylko powrotu do tego, na co wskazał Anioł Kościołowi w Efezie: „ nawróć się i poprzednie czyny podejmij”(Ap 2, 5). To znaczy wróć do charyzmatu.
Z wdzięcznością Bogu za dar życia konsekrowanego łączę dziś dziękczynienie za każdego i każdą z Was. Dziękuję Braciom i Siostrom ze zgromadzeń czynnych, którzy służąc Bogu w Kościele, pośród ludzi, dają świadectwo wierności złożonym ślubom. Za to, że są miłosierni przez głoszenie słowem i świadectwem Dobrej Nowiny.
Dziękuję za troskę, jaką otaczacie życie człowieka, począwszy od jego narodzin, aż po śmierć. Za prowadzenie przedszkoli i ochronek, za zaangażowaną pracę duszpasterską w parafiach, zwłaszcza wśród młodych, za miłość niesioną ubogim, głodnym, chorym i cierpiącym.
Pasterską wdzięczność złączoną z modlitwą wyrażam siostrom klauzurowym za wspieranie katowickiego Kościoła mocą nieustannej modlitwy. Dziękuję za miłosierdzie modlitwy, świadczone dniem i nocą, na kolanach, często w postach i utrudzeniu pracą. Za to, że słuchacie wielkodusznie próśb ludzi świeckich dotkniętych nieraz ogromną biedą, ogromnym cierpieniem, za to, że jesteście pogotowiem ratunkowym Kościoła, kiedy prosicie o miłosierdzie dla nas i całego świata.
Ze szczególnym podziękowaniem pragnę zwrócić się, przez Wasze pośrednictwo, do sióstr i braci obarczonych wiekiem i chorobą. Cierpienie ofiarowane Bogu w intencji Kościoła przynosi błogosławione owoce, którymi cieszymy się, odważnie podejmując różne zadania i inicjatywy apostolskie, w tym prace II Synodu i przygotowania do ŚDM.
    Za wszystko Bóg zapłać! Niech nas ogarnie Boże Miłosierdzie! Bądźmy Jego apostołami. Amen.

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media