Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: Wzorem Maryi – uśmiechnij się!

katedra

Abp Skworc: Wzorem Maryi – uśmiechnij się!

Homilia wygłoszona podczas uroczystości ku czci Narodzenia NMP
Pszów, 2015.09.13

W zależności od kręgu kulturowego, od tradycji i zwyczajów obchodzimy, świętujemy imieniny lub urodziny. W centrum uwagi jest solenizant. Solenizant przyjmuje życzenia i gratulacje, kwiaty i prezenty. Dziś obchodzimy święto Narodzenia NMP w centrum jest Solenizantka- Maryja - Pani Uśmiechnięta. Nie składamy Jej życzeń, bo przecież była łaski pełna i jest wniebowzięta; więc po ludzku i po bożemu patrząc, otrzymała wszystko. Dziś to Ona wysłuchuje naszych życzeń, to znaczy naszych próśb i pragnień. Przynosimy Jej nas samych, nasze rodziny, nasze troski i kłopoty, nasz kult i cześć, wyrażoną choćby maryjnymi pieśniami!    
I powtarzamy raz jeszcze prośbę wypowiedzianą w modlitwie mszalnej na samym początku:
Boże – udziel nam łaski, aby uroczystość Narodzenia Maryi utwierdziła nas w pokoju! Królowo Pokoju – wołamy o pokój dla świata, dla uchodźców; dla mieszkańców Ukrainy, Syrii, Iraku itd.
    „Królowo pokoju, uproś nam u Syna dar pokoju, którego świat dać nie może; Królowo Zwycięstw – duchowych i militarnych – uchroń nas przed każdą wojną. Odbierz władzę ludziom chorym na nienawiść i wojnę”.   Bracia i Siostry!
Zanim Maryja stała się matką Syna Bożego ewangelista Łukasz ukazuje Ją jako pobożną niewiastę żydowska, która wiernie służyła Prawu i wskazuje na rodzinny dom Maryi, gdzie Anna i Joachim uczyli swoją córkę umiłowania Prawa, co znaczy umiłowania Boga i otwarcia się na Jego wolę. Gdyby nie rodzicielskie uczenie Maryja nie powiedziałaby „fiat” wysłannikowi Boga, który przybył do Niej z niezwykła wiadomością – oto poczniesz i porodzisz i nazwiesz.. i wychowasz Syna Bożego.. A wychowanie, to w dużej mierze rozmowa…
W Biblii zapisane są rozmowy Boga z człowiekiem.. Niosą one ważne i niezapomnianie treści, przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Spośród ważnych dialogów i rozmów najważniejsza, bo rozstrzygająca, była rozmowa w Nazarecie – między Maryją a Bożym wysłańcem, której szczęśliwy finał brzmi: Oto ja służebnica pańska! Fiat!
Nie tylko z tej rozmowy wynika, że relacje miedzy Bogiem a człowiekiem mają charakter dialogiczny; Bóg mówi, człowiek odpowiada; człowiek pytał i prosił – Bóg odpowiadał. A więc miedzy Bogiem a człowiekiem toczy się dialog, rozmowa; językiem współczesnym powiedzielibyśmy o komunikacji. Między Bogiem a człowiekiem istnieje komunikacja.
I chociaż słowo to kojarzy się nam najpierw z przemieszczaniem się - dzięki komunikacji samochodowej, autobusowej, kolejowej, samolotowej nie moglibyśmy funkcjonować; to jednak najważniejsza jest komunikacja słowna; przekazywanie sobie nawzajem komunikatów, słów, informacji. Drodzy pielgrzymi!
Jak okiem sięgnąć – w pszowskim sanktuarium rodziny - jesteśmy tu na rodzinnej pielgrzymce. I uświadamiamy sobie, że to rodzina jest pierwszym miejscem, gdzie uczymy się komunikowania.
     Możemy pozwolić się zainspirować ewangelicznym obrazem nawiedzenia Elżbiety przez Maryję (Łk 1,39-56). "Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona»" (w. 41-42.).*
     Wydarzenie to zostało nam przekazane, jako dialog dwóch kobiet w stanie błogosławionym, który przeplata się z językiem ciała. Pierwszą odpowiedź na pozdrowienie Maryi daje bowiem dziecko poruszające się radośnie w łonie Elżbiety. Weselenie się z powodu radości spotkania jest w pewnym sensie wzorem i symbolem wszystkiej innej komunikacji, którego uczymy się jeszcze przed przyjściem na świat.
Łono matki, które nas gości było pierwszą "szkołą" przekazu, na którą składa się słuchanie i kontakt cielesny, gdzie zaczynamy zapoznawać się ze światem zewnętrznym, w środowisku bezpiecznym, przy uspokajającym dźwięku bicia serca matki. To spotkanie – pod sercem matki - między dwoma istotami zarówno tak sobie bliskimi, a jeszcze obcymi; spotkanie pełne obietnic, to nasze pierwsze doświadczenie komunikacji. I jest to doświadczenie, które nas wszystkich łączy, ponieważ każdy z nas rodzi się z matki. Stąd nasze myśli kierują się ku naszym matkom.., z wdzięcznością.
     Także po przyjściu na świat jesteśmy w pewnym sensie w "łonie", jakim jest rodzina. Jest to środowisko, dom, składające się z rodziców, rodzeństwa, dalszej rodziny, jest to miejsce, gdzie człowiek uczy się pierwszego słowa: mama, tata! Słów nie wymyślamy: możemy ich używać, ponieważ je otrzymaliśmy. To w rodzinie uczymy się mówić w "języku ojczystym", to znaczy w języku naszych przodków (por. 2 Mach 7,25.27).
I moi drodzy – komunikując się, nie najważniejszą jest rzeczą czy używamy języka literackiego, czy gwary; czy „godomy” po polsku czy po śląsku; najważniejsze by to był język zrozumiały, język szacunku i miłości, budujący więzi i bliskość. Język budujący „comunio”.
    Doświadczenia więzi nas "poprzedza", sprawia, że rodzina jest miejscem, w którym przekazuje się tę podstawową formę komunikacji, jaką jest modlitwa. (Po naszymu pocierz). Tak więc, w rodzinie większość z nas nauczyła się religijnego wymiaru komunikacji, który w chrześcijaństwie jest całkowicie przeniknięty miłością, miłością Boga, który daje nam siebie, i którą dajemy innym.
     
Bracia i Siostry!
W rodzinie istnieje przede wszystkim zdolność, aby nawzajem się objąć, wspierać, towarzyszyć sobie nawzajem, odczytać spojrzenia i milczenie, wspólnie się śmiać i płakać, między osobami, które siebie nawzajem nie wybrały, a jednak są tak ważne jedna dla drugiej, że pozwalają nam zrozumieć, czym jest naprawdę komunikacja jako odkrycie i budowanie bliskości.
"Nawiedzenie" – jak nazywamy spotkanie Elżbiety i Maryi - pociąga za sobą także otwarcie drzwi, nie zamykanie się w swoich mieszkaniach, wyjście, wyruszenie ku drugiemu. Także rodzina jest żywa, jeśli oddycha otwieraniem się poza samą siebie, a rodziny, które to czynią mogą przekazywać swoje orędzie życia i jedności, mogą obdarzyć pociechą i nadzieją rodziny bardziej poranione oraz sprawić, by rozwijał się sam Kościół, który jest rodziną rodzin.
I jako „rodzina rodzin”, Kościół chcemy się w roku 2016 otworzyć się na przyjęcie młodzieży, która przyjedzie do naszej archidiecezji na ŚDM i na spotkanie z papieżem Franciszkiem w Krakowie. Drodzy!
Młodzi, którzy do nas przyjadą – nie potrzebują luksusu; potrzebują serca i gościnności oraz świadectwa wiary! Tym bogactwem chcemy się dzielić, co jest też komunikacją.. przekazem prawdy, że rodzina u nas, to po prostu gościnny dom!  
Bracia i Siostry!
    Rodzina jest gościnnym domem, kiedy jest przestrzenią nieprzerwanej komunikacji. To ogromnie ważne, żebyśmy ze sobą rozmawiali; żebyśmy się ze sobą komunikowali. Pamiętajmy, jak dramatyczne jest przerwanie komunikacji między małżonkami, którzy ze sobą nie rozmawiają. Taki stan jest na dłuższą metę nie do zniesienia. Bolesny dla wszystkich jest brak dialogu miedzy rodzicami i dziećmi; między rodzeństwem. Bolesny jest brak komunikacji w rodzinie, między sąsiadami; między politykami..  
Dialogiem nie jest wspólne patrzenie w „telewizornie” oferujące setki programów. Dobrze to ilustruje niemieckie słowo określające telewizor: telewizor – to „fernseher”, czyli urządzenie pozwalające patrzeć daleko; owszem pozwala; lecz to urządzenie równocześnie oddala od siebie w nie patrzących. Bracia i Siostry!
Rodzina, jest również miejscem, w którym mieszkając razem, doświadczamy w życiu codziennym ograniczeń własnych oraz innych osób, małych i wielkich problemów współżycia, współpracy. Nie ma rodziny idealnej, ale nie wolno nam bać się niedoskonałości, kruchości, a nawet konfliktów; trzeba się nauczyć stawiania im czoła w sposób konstruktywny. Po prostu – trzeba rozmawiać, przepraszać i wybaczać. Nie jest tak, że kto głośniej krzyczy ma rację..
Dlatego rodzina, w której, pomimo jej ograniczeń i grzechów, istnieje wzajemna miłość, staje się szkołą przebaczenia. Przebaczenie jest dynamiką komunikacji, takiej komunikacji, która się wyczerpuje, załamuje i która poprzez skruchę wyrażoną i przyjętą możne ponownie nawiązać więzi i sprawić, by one się rozwijały. Dziecko, które uczy się w rodzinie słuchać innych, mówić w sposób pełen szacunku, wyrażając swój punkt widzenia i nie negując spojrzenia innych, będzie w społeczeństwie budowniczym dialogu i pojednania.
     Ponadto w świecie, w którym tak często się przeklina, mówi źle, gdzie sieje się niezgodę, zanieczyszcza się nasze ludzkie środowisko plotkami, rodzina może być szkołą komunikacji, jako błogosławieństwa.
W istocie błogosławienie a nie przekleństwo, nawiedzanie a nie odrzucanie, przyjęcie zamiast zwalczania to jedyny sposób, aby przerwać spiralę zła, aby dać świadectwo, że dobro jest zawsze możliwe, aby wychowywać dzieci do braterstwa.
    Do komunikacji przynależy milczenie i słuchanie, bo w jego centrum jest słowo. W centrum naszej wiary – jest Słowo, które z Maryi stało się Ciałem i zamieszkało między nami. To Ono – nauczyło nas komunikacji z Bogiem i określiło normy międzyludzkiej komunikacji. Pouczyło nas też, że człowiek będzie sądzony z każdego nadużycia słowa (por. Mt 12,36-37).
Bracia i Siostry!  Jest jeszcze jedna forma komunikacji, której uczy nas Matka Boża w swoim pszowskim wizerunku.. To uśmiech.. MB Uśmiechnięta zachęca nas swoim przykładem do codziennego używania tef formy komunikacji.
Więc Bracie i Siostro – wzorem Maryi – uśmiechnij się.. Tu i teraz, i potem i jutro i zawsze. Amen.

W homilii wykorzystano myśli papieża Franciszka z Orędzia na 49. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu.
  

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media