Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: Bądźcie.. świadkami Zmartwychwstałego.

katedra

Abp Skworc: Bądźcie.. świadkami Zmartwychwstałego.

Homilia Arcybiskupa Katowickiego
na święcenia kapłańskie u Franciszkanów;
sobota w oktawie Wielkanocy (2015.04.11)

1. Ewangelista Marek ponownie zabiera nas do Jerozolimy, do  Wieczernika, którego drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Wyczuwamy atmosferę strachu, smutku, przygnębienia. W tej sali na górze zda się trwać jeszcze koszmar Wielkiego Piątku.
Jednak ciemności, które wówczas zaległy ziemię i serca uczniów rozświetla głos świadków spotkania ze Zmartwychwstałym.
Najpierw Marii Magdaleny, której jednak nie dano wiary, ponieważ była kobietą, a jej słowo, jako świadka nie znaczyło wiele w kulturze i religii Izraela.
Potem pojawia się dwóch uczniów, którzy w drodze na wieś spotkali Zmartwychwstałego. Zauważmy, że byli to już mężczyźni i to dwóch, więc ich świadectwo powinno zostać uznane za wiarygodne. Mimo to apostołowie im też nie uwierzyli; „siedzieli za stołem”, zastygli i jakby sparaliżowani.
Dopiero gdy sam Zmartwychwstały „ukazał się samym Jedenastu”, wyrzucając swoim, upór i brak wiary, wątpliwości zostały rozwiane. Co więcej – otrzymali pełne zaufania polecenie, aby iść na cały świat i głosić „Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”.
Tak więc spotkanie, osobiste spotkanie z Osobą – żywym, żyjącym Jezusem przemieniło ich serca; przyjęli Go za swego Pana i Boga; rozpoczęła wielka ewangelizacja –wykonywanie polecenia: „idźcie na cały świat i głoście Ewangelię”. Zważmy tylko na proporcje – apostołowie, uczniowie - cały świat.
Drodzy kandydaci do święceń prezbiteratu!
Począwszy od waszego chrztu byliście, drodzy Bracia, konfrontowani z Ewangelią o Jezusie Chrystusie, ukrzyżowanym i zmartwychwstałym.
Kościół przez waszych rodziców, duszpasterzy, katechetów, spotkanych na drodze życia świadkach Ewangelii, podprowadzał was do spotkania z Jezusem Chrystusem.
Milowymi kamieniami tej drogi były sakramenty święte, z których dzisiaj przyjmujecie kolejny – in aeternum.
Przez wezwanie Ducha Świętego, modlitwę i nałożenie apostolskich dłoni, zostaniecie posłani, aby iść i głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu, aby stać się świadkami Zmartwychwstałego.
 Świadek Zmartwychwstałego powinien być wiarygodnym.
Drogą czy metodą zyskiwania wiarygodności jest relacja do Zmartwychwstałego, żywa z Nim więź budowana na modlitwie, słuchaniu słowa Bożego; w liturgii uobecniania Tego, który Jest, który żyje i wstawia się za nami u Ojca.
Jeśli będziecie jedynie nauczycielami, lub co gorsza informatorami tylko, ludzie -nawet ochrzczeni- nie uwierzą, będą odchodzić...
Bądźcie zatem świadkami Zmartwychwstałego. Takimi jak święci Piotr i Jan, którzy stanęli przed przełożonymi i starszymi, i uczonymi w Piśmie odważnie świadcząc o Jezusie Chrystusie.

Drodzy Bracia!
2. Wróćmy do pierwsze zdania z odczytanego fragmentu Dziejów Apostolskich, by odpowiedzieć sobie na pytanie, jakim świadkiem trzeba być, by wiarygodnie głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu?
Przeciwnicy Piotra i Jana zobaczyli najpierw ich odwagę. Był to owoc działania Ducha Świętego, którego apostołowie otrzymali w dniu Pięćdziesiątnicy.
Sakrament święceń jest w szczególny sposób sakramentem Ducha Świętego, którym zostaniecie namaszczeni, abyście – z odwagą – głosili światu Dobrą Nowinę.
Już podczas bierzmowania zostaliście napełnieni mocą z wysoka, abyście odważnie wyznawali wiarę w otaczającym was świecie.
Teraz ten dar męstwa zostanie w was jeszcze mocniej zakorzeniony. Nie lękajcie się więc mówić wobec świata to, co otrzymaliście w darze świętej wiary. Pan będzie z wami, jako wasz Wspomożyciel i Obrońca.
Przełożeni, starsi i uczeni w Piśmie dowiedzieli się, że Piotr i Jan byli ludźmi nieuczonymi i prostymi… Z tym określeniem współbrzmi głos św. Pawła z 1 Listu do Koryntian: „Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga. Przez Niego bowiem jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem” (1 Kor 1,26-30).
Pójdziecie do świata, który będzie uważał was za nieuczonych, wręcz śmiesznych z tą swoją teologią, którą wielu nie uważa za naukę.  
Tak więc prostota i „nie-uczoność” niech będą waszymi cechami. Trzeba tu widzieć przede wszystkim wezwanie do pokory, poddania siebie działaniu Bożej mądrości. Macie bowiem głosić nie siebie, nie własne pomysły „na zabawianie”, nie swoją, dopasowaną do czasów ewangelię, lecz prawdziwą, integralną naukę Bożą. Tylko ona może „dziwić” świat, wprawiać go w zdziwienie – ów pierwszy krok do dania wam wiary Bogu przez waszą posługę.
Przesłuchujący apostołów rozpoznali w nich towarzyszy Jezusa… Przypomnieli sobie, że z Nim chodzili, że z Nim przebywali, że byli Jego uczniami.
To samo ma dostrzegać w was świat – widzieć w was towarzyszy Jezusa, Jego uczniów. Oznacza to jednak wszystkie konsekwencje pójścia i chodzenia za Jezusem aż po mękę, śmierć, całkowity dar z siebie, bycie dla innych, tak jak On był i jest dla innych.
Ten moment zjednoczenia z Mistrzem będzie szczególnie widoczny w waszym życiu zwłaszcza podczas Mszy św., kiedy podnosić będziecie kielich Pana z Jego Krwią.
To upodobnienie będzie w was widoczne w godzinie cierpienia, odrzucenia, w godzinie krzyża.
Kapłan, jak nikt inny, wie, powinien pamiętać, że Pan jest Jego pasterzem i przeprowadzi go przez każdą ciemną dolinę ku światłu życia. To jest nasza nadzieja i nasze oparcie. Nie pielgrzymujemy sami, ale w towarzystwie Jezusa we wspólnocie Kościoła.
Przełożeni, starsi i uczeni w Piśmie nie znajdowali odpowiedzi na swoje pytania, ponieważ widzieli za św. Piotrem i św. Janem uzdrowionego człowieka.
To kolejny znak wyróżniający świadka Ewangelii. Idą za nim, stoją za nim dzieła, które pełnił, jako wierny uczeń Pana, jako wierny syn Kościoła.
Jezus powiedział swoim uczniom, że Jego mocą będą dokonywali rzeczy wielkich…
Niech „poparciem” waszych słów będą czyny i będą ludzie, którym zaniesiecie Dobrą Nowinę, którzy doznają miłosierdzia i przebaczenia, uzdrowienia, którzy staną na własnych nogach, otrzymawszy dar zbawienia przez waszą skromną, pokorną kapłańską służbę.
Czytamy w Dziejach, że wszyscy wielbili Boga z powodu tego, co się stało… I my dzisiaj wielbimy Pana z powodu tego, co wam za chwilę uczyni i stale będzie czynił. Wy sami trwajcie w dziękczynieniu:
„Dziękujcie Panu, bo jest dobry,
Bo Jego łaska trwa na wieki.
Pan jest moją mocą i pieśnią,
On stał się moim zbawcą”.
Radujmy się w Nim i weselmy!
Amen. Alleluja.

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media