Got 0 bytes response, method=default Response decode error O etyczną odpowiedzialność za dobro wspólne

katedra

O etyczną odpowiedzialność za dobro wspólne

SŁOWO METROPOLITY KATOWICKIEGO
DO PRZEDSTAWICIELI SAMORZĄDU TERYTORIALNEGO
DZIEŃ SKUPIENIA; WIELKANOC A.D. 2015

Szanowni Państwo,

W lutym br. zmarł Jerzy Rygulski twórca polskiej reformy samorządowej z 1990 roku. Reforma polegała na przełamaniu pięciu monopoli totalitarnego państwa. Pierwszy - polityczny - został przełamany dzięki wolnym wyborom. Drugi to monopol władzy - PRL była państwem jednolitej władzy państwowej - ze ściśle ustaloną hierarchią, w ramach której władze gminne podlegały władzom wojewódzkim, a te państwowym. "Myśmy to odrzucili, bo daliśmy samorządom autonomię" - mówił Regulski.
Trzeci to monopol własności - przed 1990 rokiem terenowe organy administracji państwowej nie miały osobowości prawnej i tylko administrowały majątkiem państwowym. "Tymczasem dzięki naszej reformie gminy otrzymały nieruchomości, więc była to pierwsza wielka quasi-prywatyzacja" - mówił Regulski. Przełamanie czwartego monopolu polegało na usamodzielnieniu finansowym gmin - do tej pory działały one w ramach budżetu państwa. Piąty naruszony monopol to przekazanie samorządom pracowników zatrudnionych dotąd w administracji państwowej.
1. Søren Kierkegaard napisał w roku 1843: „Jeżeli spojrzy się na nasze czasy,wydają się tak smutne: zastanawia się człowiek, czy istnieje jeszcze coś, co się nazywa odpowiedzialność, czy oznacza to jeszcze cokolwiek. Wszyscy chcą rządzić, nikt nie chce ponosić odpowiedzialności. […] Minister nie chce być odpowiedzialny, ale chce być ministrem; sekretarz stanu [chce być sekretarzem], ale nie chce być odpowiedzialny, i ostatecznie kończy się na tym, że odpowiedzialni są [jedynie] nocni stróże i zamiatacze ulic”.  
Ta odległa w czasie refleksja duńskiego filozofa, poety i teologa w jakiejś mierze wydaje się bliska, przynajmniej, jeśli chodzi o niektóre przestrzenie dzisiejszych realiów społecznych.
Spostrzeżenie to jednak, zamiast pogłębiać - i tak już wysoki - poziom społecznego pesymizmu, powinno raczej skłaniać do uznania pilnej potrzeby szerszego uwzględnienia pojęcia „etycznego społeczeństwa obywatelskiego” oraz do podjęcia namysłu nad zasadami i możliwościami jego odbudowania.
Św. Jan Paweł II mówił wprost: „Jest zadaniem chrześcijan nieść światło Chrystusa w życie społeczne. Nieść je na współczesne areopagi, ogromne obszary współczesnej cywilizacji i kultury, polityki i ekonomii”. I w tym duchu kieruję do Państwa te słowa w czasie wielkopostnego dnia skupienia.
2. Samorząd terytorialny jest podstawowym wyrazem społeczeństw obywatelskiego. Przypisuje się mu trzy ważne funkcje: jest czynnikiem stabilizacji społecznej, demokratyzacji państwa oraz szkołą aktywności społecznej. Jest więc pewną formą władzy.
Katolicka nauka społeczna podkreśla, że sprawowanie władzy to nie tylko przywilej, lecz także obowiązki. Granicą, która ostatecznie określa obszar wolności władzy, także tej samorządowej, jest pojęcie dobra. Oznacza to, że z nadużyciem władzy ma się do czynienia wtedy, gdy jej działania zamiast przyczyniać się do powstawania i ochrony dobra, prowadzą do jego osłabienia i destrukcji.
Zagrożeń tych nie można uniknąć bez odwołania się do etosu - do jasno określonego, realizowanego i obowiązującego zbioru idealnych wzorów kulturowych (ideałów) - oraz bez odwołania się do zasad moralnych i etyki.
Przestrzegania tych zasad w życiu publicznym nie można jednak uregulować za pomocą ustawy. Politolog francuski M. Gauchet pisze, że: „Można ustanowić wszelkie możliwe prawa, ale nawet założywszy, że będą przestrzegane, państwo może działać wyłącznie dzięki moralności swoich funkcjonariuszy. Jeśli funkcjonariusze systematycznie przedkładają swe kariery nad dobro publiczne - a żadne prawo w tym nie przeszkodzi - nic nie działa jak należy”.
Nie pomoże żadne rozwiązanie prawne, jeśli poszczególni ludzie nie będą mieli wrażliwości moralnej: poczucia winy w sytuacji postępowania niezgodnego z zasadami moralnymi, ani świadomości, że robią coś złego, albo - że uczestniczą w czymś dobrym i budującym.
3. Zadaniem władzy jest odpowiedzialność za określenie treści dobra wspólnego oraz wybranie narzędzi do jego osiągnięcia. Odpowiedzialność świadczy o tym, że człowiek jest osobowym podmiotem. Jako taki ponosi odpowiedzialność „przed kimś”, co oznacza, że istnieje jakiś autorytet, wobec którego jesteśmy odpowiedzialni. Jest on w nas i poza nami. Łączy się z sumieniem. Drugi kierunek odpowiedzialno¬ści stoi po stronie przedmiotu, to znaczy tego, „za co” jesteśmy odpowiedzialni. To, że jesteśmy przed kimś, za kogoś i za coś odpowiedzialni, zakłada zawsze wartość, dobro.
    Dobro „wspólne” jest zaś tą wartością, która łączy się z przeżywaniem państwa i społeczeństwa, a zwłaszcza z jego budowaniem „od dołu”. Im głębiej przeżywa się wspólnotę lokalną, tym głębsza powinna rodzić się z tego tytułu odpowiedzialność. Znajduje ona wyraz w rosnącej świadomości współzależności między ludźmi, współzależności traktowanej nie tylko, jako system determinujący stosunki we współczesnym świecie, lecz także, jako kategoria etyczna. Przyznając zaś wymiarowi etycznemu ważne miejsce w społeczeństwie obywatelskim, trzeba położyć akcent na etykę współdziałania i etykę odpowiedzialności. Podstawą budowania takiej wspólnoty obywateli nie może też być integrujący grupę przeciwnik, lecz wspólne, jasno określone zadania.
Jak podkreśla J. Ratzinger: „Państwo potrzebuje jakiegoś minimum prawdy, jakiegoś minimum poznania dobra – poznania, które nie poddaje się manipulacji”. Samo państwo nie jest i być nie może źródłem prawdy i moralności, a jego celem nie może być beztreściowa wolność. Państwo musi wobec tego „z zewnątrz” czerpać niezbędną do istnienia i działania miarę poznania i prawdy o dobru. Takim „zewnętrzem” pozostaje dla państwa Kościół. Kościół musi - i robi to - szanować istotę państwa, ale dokłada też starań, aby w nim samym jaśniała prawda moralna, którą następnie Kościół ofiaruje państwu w sposób zrozumiały dla obywateli.
4. Nauczanie społeczne Kościoła przypomina, że człowiek potrafi przeciwstawić się „anonimowym” naciskom struktur społecznych i zwykłym ludzkim słabościom, czy pokusom władzy jedynie wówczas, gdy znajdzie oparcie w świecie wewnętrznym i transcendentnym. W tej perspektywie wydaje się niezwykle ważne, aby przypomnieć założenia etyki cnót w działaniu samorządowym.
    Jak podkreśla „Kompendium nauki społecznej Kościoła”: „odpowiedzialna władza oznacza […] władzę sprawowaną na podstawie cnót, które sprzyjają <rządzeniu w duchu służby> (cierpliwość, skromność, umiarkowanie, miłość, wysiłek współdzielenia potrzeb); władzę sprawowaną przez osoby, które w swoim działaniu autentycznie mają na celu dobro wspólne, a nie prestiż czy zdobywanie osobistych korzyści”.
    Św. Jan Paweł II apelował o „ludzi sumienia”: „Prawdziwa odnowa człowieka i społeczeństwa dokonuje się zawsze za sprawą odnowy sumień. Sama zmiana struktur społecznych, ekonomicznych i politycznych - choć ważna - może się jednak okazać nie wykorzystaną szansą, jeśli nie stoją za nią ludzie sumienia. Oni przecież przyczyniają się do tego, że całokształt życia społecznego formowany jest ostatecznie według reguł tego prawa, którego człowiek sam sobie nie nakłada, ale je odkrywa <w głębi sumienia jako głos, któremu winien być posłuszny> (por. GS, 16)”.
    Gwarantem realizacji dobra wspólnego jest ostatecznie uformowany człowiek o prawym sumieniu.
Szanowni Państwo,
Od radnych i pracowników samorządowych oczekuje się znacznie więcej niż tylko działania zgodnego z prawem.
Od władz samorządowych oczekuje się nie tylko skutecznego działania, uczciwego postępowania i równego traktowania wszystkich, ale także: uczciwości, prawości, obiektywizmu, bezstronności, bezinteresowności, jawności działania – wszystkiego, co wypływa z prawego sumienia.
Dotyczy to zwłaszcza chrześcijan, bowiem „przez wierność sumieniu chrześcijanie łączą się z resztą ludzi w celu poszukiwania prawdy i rozwiązywania w prawdzie wielu problemów moralnych, które powstają zarówno w życiu jednostek, jak i we wspólnym życiu społecznym”.
    Powiększa się grono radnych i działaczy samorządowych, którzy przywiązują uwagę do etyki. Świadczą o tym przyjęte przez wiele jednostek samorządu terytorialnego zapisy w statutach i regulaminach, kodeksy etyki zawodowej, uchwały oraz rozmaite rozwiązania organizacyjne w zarządzaniu sprawami publicznymi.
    Przypomnę, że rok 2000 był „Rokiem etyki w samorządzie”. Dla chrześcijańskiego samorządowca zasadnicza jest chrześcijańska służba światu poprzez odpowiedzialne kształtowanie ziemskiego porządku we wszystkich jego obszarach. Szczególnym wymogiem jest kształtowanie sumienia, tak, ażeby katolicy świeccy mogli swój mandat w świecie pełnić w poczuciu własnej odpowiedzialności. To przekształcanie świata dokonuje się nie tyle przez poczynania o blichtrze zewnętrz¬nym, ile od wewnątrz, na kształt ewangelicznego zaczynu.
    Stojąc na początku nowego czasu waszej kadencji zachęcam do tworzenia w samorządach terytorialnych koalicji ponad politycznymi podziałami, koalicji celowej, to znaczy ukierunkowanej na obiektywny cel, jakim jest dobro obywateli. Jest ono możliwe do zdefiniowania ponad różnicami poglądów i postaw. Są to chociażby: podnoszenie jakości życia wszystkich mieszkańców, zwłaszcza społecznie i ekonomicznie najsłabszych, edukacja i służba zdrowia, pomoc społeczna i komunikacja, plany inwestycyjne i promocja wspólnot lokalnych, historia, kultura i najogólniej mówiąc inwestycje.
Proszę przyjąć podziękowanie za dotychczasową współpracę na rzecz najuboższych i zagubionych zarówno z „Caritas” archidiecezji katowickiej, jak i z parafiami i poszczególnymi osobami.
W Państwa odpowiedzialnej i trudnej pracy zachęcam do wzajemnego szacunku i poszanowania woli wyborców, którzy powierzyli siebie i swoich najbliższych Waszej trosce. Ważne jest przy tym nie tylko to, co uchwalicie, zrobicie, zdziałacie, ale niemniej ważny jest styl i klimat, w jakim Państwo pracujecie.
Z religijnego punktu widzenia żyjemy w „czasach ostatecznych”. W tej perspektywie naprawdę szkoda energii na jałowe spory i kłótnie. Św. Paweł Apostoł napomina: „Wy, zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności, jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie! Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli” (Ga 5,15).
Wiemy też, że „Wiara bez uczynków jest martwa” (Jk 2,24), że istotą życia chrześcijańskiego jest wskazanie: „jeden drugiego brzemiona noście” (Ga 6,2).
Proszę o zgodę i współdziałanie, aby nie spełniły się słowa Sługi Bożego ks. Piotra Skargi: „Gdy okręt tonie, a wiatry go przewracają, głupi tłomoczki i skrzynki swoje opatruje i na nich leży, a do obrony okrętu nie idzie, i mniema, że się sam miłuje, a on się sam gubi. Bo gdy okręt obrony nie ma, i on ze wszystkim, co zebrał, utonąć musi”.
Zapewniając o modlitwie życzę, aby łaska i pokój Zmartwychwstałego towarzyszyły Państwu każdego dnia. Niech Jego światło rozjaśnia Waszą codzienną pracę i trud, dodając blasku chwilom pomyślnym i radosnym.
Wszystkim przedstawicielom samorządu terytorialnego oraz mieszkańcom naszej Śląskiej Ojcowizny życzę obfitych darów Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego.

                                    

Katowice, 2015.03.28

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media