Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: Wiara wciela się w czyny miłości

katedra

Abp Skworc: Wiara wciela się w czyny miłości

Homilia Arcybiskupa Katowickiego;
Katedra; Boże Narodzenie 2014

Liturgia słowa trzeciej Mszy św., którą liturgia nazywa Mszą w dzień, przekazuje nam najgłębsze przesłanie dzisiejszej uroczystości… Stawia podstawowe pytanie o tożsamość: kim jest Ten, który się narodził? I na to pytanie odpowiada.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo”. Słowa Ewangelii otwierają jakby kurtynę i ukazują za Dziecięciem w kołysce bezkresny horyzont tajemnicy Boga, który od początku dziejów świata objawia się człowiekowi. Przed tą tajemnicą – a to tajemnica miłości, bo tak Bóg umiłował świat, że Syna swego dał..; przed tą tajemnicą najlepiej zamilknąć i uklęknąć, jak to za chwilę uczynimy wyznając słowami wiarę naszych serc.
Jezus – jak nas poucza apostoł Jan - jest Słowem samego Ojca, wypowiedzianym przed wiekami. W chwili, kiedy zaczynały istnieć niebo i ziemia, Słowo było już u Boga. Nie było to jednak słowo w naszym rozumieniu, ale był to Jednorodzony Syn, który jest w łonie Ojca, Syn, przez którego także został stworzony świat.
Liturgia Słowa nie zatrzymuje nas jednak na kontemplowaniu Jezusa w samym sobie, tym kim był przed czasem, lecz zachęca nas do rozważania, kim Jezus się stał w ziemskiej czasoprzestrzeni; kim jest dla nas: „Słowo- które-stało się ciałem i zamieszkało pośród nas”.
Odmawiając Credo wyznajmy i niejako komentujemy prawdę o wcieleniu i Bożym Narodzeniu słowami:
Dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba, i za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem”.
Narodził się, jako bezbronne, bezdomne Dziecko. Nie przyszedł z zewnętrzną mocą i przepychem. Nie chciał przytłoczyć nas swoją siłą, władzą, tym, że jest Panem historii, Początkiem i Końcem; ale stał się małym potrzebującym pomocy Dzieckiem, pragnącym jedynie naszej miłości. Stał się tym, co jest w naszym odczuciu i przekonaniu, zaprzeczeniem nieskończoności, wszechmocy i odwiecznej potęgi Boga. Bracia i Siostry!
Warto w uroczystość Bożego Narodzenia przypomnieć wyjaśniającą myśl tych, którzy czasowo byli bliżej tego wydarzenia. Ojcowie Kościoła rozważając tajemnicę Boga, który narodził się jako dziecko, stając się mały i bezbronny, znajdowali w greckim tłumaczeniu Starego Testamentu słowa proroka Izajasza, przytoczone później przez św. Pawła, które mówią: „Bóg krótkim uczynił swe Słowo, skrócił je” (por. Iz 10, 23; Rz 9, 28). Ojcowie interpretowali to w dwojaki sposób. Sam Syn jest Słowem, Logosem. Odwieczne Słowo stało się małe — tak małe, że zmieściło się w żłobie. Stało się dzieckiem, aby Słowo stało się „uchwytne” dla człowieka; aby go skutecznie pouczyło, że ostatecznie miłość jest darem i ofiarą.
Dlatego dziś Dziecię z Betlejem kieruje nasz wzrok ku wszystkim, zwłaszcza ku dzieciom…
Dziecię z Betlejem roztacza nad każdym dzieckiem strefę bezpieczeństwa; bo dziecko powinno być wszędzie bezpieczne; w domu i w szkole; na ulicy i w Kościele…
Dziecię z Betlejem upoważnia do tego, aby w dzień Bożego Narodzenia upomnieć się o dzieci krzywdzone, poniewierane, wykorzystywane na różne sposoby; upoważnia, aby się upomnieć o dzieci nienarodzone i ludzkie embriony, w których zawarta jest cały potencjał ludzkiego geniuszu; trzeba ubolewać nad tym, że w naszym kraju, powszechnie świętującym Boże Narodzenie, traktowane są przedmiotowo i nie mogą się doczekać skutecznej ochrony prawnej.
Dziecię z Betlejem kieruje nasz wzrok ku dzieciom wzrastającym na Bliskim Wschodzie w klimacie wojny; i ku dzieciom wielu krajów afrykańskich, gdzie, jako „żołnierze”, wprowadzane są w świat przemocy; ku dzieciom zmuszonym żebrać; ku dzieciom cierpiącym na wschodniej Ukrainie gdzie zimno i głód; ku dzieciom ulicy i kanałów, które nie znają rodzicielskiej miłości ani ciepła domu.
W nich wszystkich dostrzegamy Dzieciątko z Betlejem, które porusza nasze sumienia. Porusza nasze sumienia Bóg, który stał się Dzieckiem, kruchym i potrzebującym pomocy.

Bracia i Siostry!
Ojcowie Kościoła dostrzegali także drugie znaczenie w zdaniu: „Pan krótkim uczynił swe Słowo”. Słowo, które Bóg przekazuje nam w księgach Pisma Świętego, stało się z upływem czasu długie. Długie i skomplikowane, a nawet niezrozumiałe nie tylko dla ludzi prostych, ale jeszcze bardziej dla znawców, dla uczonych w Piśmie, którzy wikłali się w szczegółach i w kuriozalnych problemach, nie potrafiąc już uchwycić wizji całości i sensu.
Przychodzący Jezus „skrócił” Słowo — pozwolił ponownie zobaczyć jego najgłębszą prostotę i jedność. Wszystko, czego nas uczą Prawo i prorocy, streszcza Jezus w Ewangelii w prostym zdaniu:
Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. (...) Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” (Mt 22, 37-39).
W tym zdaniu zawiera się wszystko. Cała wiara sprowadza się do tego jedynego aktu miłości, obejmującego Boga i ludzi.
W dzień Bożego Narodzenia – przyjmując Słowo, które stało się Ciałem, przyjmijmy również do serca, do pamięci, do wykonywania te Jego słowa, które są źródłem przemiany.
Źródłem jest miłość Boga, jako rzeczywista energia, którą On- Nowonarodzony-przelał na świat i której odbiciem jest ta odrobina, jaką nosimy w sobie… Odbiciem nieraz słabym, niedoskonałym, zamieszanym ze złem, ale zawsze żywym dzięki wierze..
Wiara w Niego nie może istnieć bez miłości.. Słowo wiary wciela się w czyny miłości...

Bracie i Siostro! „..ilekroć pozwolisz, by Bóg pokochał innych przez ciebie, zawsze wtedy jest Boże Narodzenie”.

 

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media