Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: Jesteście ludźmi znaku i zawierzenia

katedra

Homilia wygłoszona podczas Pielgrzymki Przewodników PTTK
Piekary Śląskie; 2014.11.08

Pieniądze najczęściej są narzędziem zdobywania różnych dóbr, pomagają żyć. Taki przynajmniej był zamysł wprowadzenia w naszą ludzką kulturę monet i banknotów. Bywa jednak, że owo narzędzie, którym ma się posługiwać człowiek, zaczyna posługiwać się nim samym sprawiając, że z posiadacza staje się posiadanym, z wolnego podmiotu zniewolonym przedmiotem, z pana rzeczą.
Zadziwiające jak z moralnie obojętnej mamony, pisanej małą literą, może powstać potwór, który Jezus jasno i wyraźnie piętnuje.
 „Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie”.
Słów Jezusa słuchali bezpośrednio chciwi na grosz faryzeusze, ale dziś to my jesteśmy adresatami ewangelii. I każdy z nas musi zadać sobie pytania: kto naprawdę jest moim panem? Komu służę?
 
   Bracia i Siostry!
„Żaden sługa nie może dwom panom służyć”. Kim są ci „panowie”, nazywani po grecku kyrios? Jednym jest Chrystus, nasz jedyny, prawdziwy Pan. Drugim jest Mamona – fałszywy kyrios, fałszywy pan. Służyć Mamonie to zniewolić się i uzależnić od jakiegoś dobra materialnego czy pseudowartości.
Trzeba zwrócić uwagę, że mamona nazywana jest panem, któremu się służy tak, jak królowi. Jeśli służymy Bogu wtedy zachowujemy dystans do Mamony, a nasza relacja do dobór materialnych jest rozsądna i zdrowa; nie zagrażająca relacji z osobowym Bogiem. Bywa jednak, że zwrot ku Mamonie – materializm praktyczny – zdobywanie i pomnażanie dóbr materialnych - staje się dominujące – co dziś stanowi najpoważniejsze zagrożenie życia duchowego i religijnego.
W rozpoznaniu, jakie rodzaje i oblicza Mamony pojawiają się w naszym życiu, może nam pomóc przeanalizowanie naszej modlitwy, a właściwie rozpoznanie treści rozproszeń. Rozproszenia pozwalają poznać, do czego jesteśmy przywiązani, co nas ostatecznie zniewala. Bardzo pouczające są słowa samego Jezusa:
„Bo gdzie jest skarb twój, tam będzie i serce twoje”.

Bracia i Siostry!
Słowo kyrios w języku greckim oznacza absolutnego pana i władcę. Słowo służyć oznacza w tymże języku niewolniczą służbę absolutnemu panu i całkowitą przynależność do niego.
Ewangelia mówi, ze jesteśmy całkowitą własnością Boga, niezależnie od tego, czy to uznajemy czy nie. Jesteśmy i pozostaniemy zawsze własnością Pana, którym jest Jezus.
A Chrystus zmaga się o nas, o to, abyśmy byli wolni od służby fałszywym panom. Walczy przez różne wydarzenia, przez trudności i burze, przez stawianie w sytuacjach trudnych, czasem bardzo ekstremalnych, podczas których daje nam szansę intensywnej współpracy z łaską. Można powiedzieć, że stawia przed nami znaki – a my odbieramy je nieraz, jako przeszkody do osiągnięcia zamierzonego celu.
W tych sytuacjach Jezus – Przewodnik - oczekuje, że będziemy usiłowali oczyścić nasze serca, związane przywiązankami i służeniem Mamonie. Stąd wszystkie trudne chwile, wszystkie burze mogą być dla nas łaską, przejściem miłosiernego Pana, który chce nam dać serce nowe, wolne od niewłaściwych przywiązań, wolne dla Niego. Bracia i Siostry! Przewodnicy!
Wierzyć to znaczy dostrzegać i rozumieć sens swojego życia zgodnie z optyką Ewangelii – najważniejszy jest Bóg. Dać prymat – pierwszeństwo Bogu. Mówi doświadczenie wieków, że jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko inne jest na miejscu właściwym; a hierarchia wartości nie stoi w opozycji do hierarchii ważności.  
Tu w piekarskim sanktuarium uczymy się od Maryi, że wiara w Boga jest przyjęciem zwiastowanego w Nazarecie Syna Bożego.  
Wiara jest również pełnym oparciem się na Chrystusie. On jest jedynym zabezpieczeniem człowieka wierzącego.
Takie podejście do wiary wymaga szaleństwa – pełnego zawierzenia siebie Bogu – jak uboga wdowa, która do świątynnej skarbony wrzuciła dwa pieniążki, czyli wszystko co miała na swe utrzymanie;
tak jak uboga wdowa z Sarepty Syjońskiej, która mając jedynie garść mąki i trochę oliwy, karmi najpierw proroka Eliasza, choć wie, że już nic nie zostanie dla niej i dla jej syna, że umrą z głodu;
tak jak bł. Matka Teresa, która szła spać z poczuciem, że na drugi dzień nie ma nic dla swych ubogich, nie mówiąc o siostrach…
Jeżeli nie będzie w nas szaleństwa wiary i jeżeli nie będziemy ufali do końca szalonej miłości Boga do nas, to na drodze wiary będziemy posuwać się wolnym krokiem, albo będziemy się cofać.
Budując zaś system wyłącznie ludzkich zabezpieczeń nie pozwalamy na wzrost wiary. Nasza wiara pogłębi się, kiedy zgodzimy się, by Pan Bóg był dla nas jedynym oparciem i jedynym zabezpieczeniem…Ostatecznym odniesieniem na życie i na wieczność.
Przypomnijmy sobie lilie polne, które chwalił Chrystus… Przypomnijmy sobie jedną z próśb Modlitw Pańskiej – „chleba powszedniego daj nam DZISIAJ”…
Przypomnijmy słowa św. Pawła: „Umiem cierpieć biedę i umiem obfitować”, ponieważ „wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia”.
Niech te słowa natchną nas do życia wolnego od Mamony, do życia z wiary i wiarą. Bo tylko tak zostaniemy przyjęci do wiecznych przybytków.
    
Drodzy Przewodnicy!
    Z racji swojej profesji – jesteście ludźmi znaku i zawierzenia – bez tych cech – nie moglibyście prowadzić innych do miejsc – pomników historii i do ludzi, którzy na pomniki zasłużyli… Miejsca te i ludzie mówią jasno – non omnis moriar
Długa perspektywa historyczna poucza na jednoznacznie, że nie wszystko umiera przede wszystkim w przestrzeni wartości duchowych…
Bądźcie świadkami tych prawd wobec pokolenia, które tak łatwo oddaje się w niewolę mamony; odwraca się od Boga żywego i klęka przed złotym cielcem, tracąc orientację i sens życia.   
Bądźcie – dla tego pokolenia - ludźmi znaku i zawierzenia.

 

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media