Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: Niech jednym z imion katechezy będzie „towarzyszenie”

katedra

Witam was wszystkich, jako moich współpracowników w dziele ewangelizacji i katechizacji na terenie szkoły i parafii.
    Witam i od razu dziękuję za rok miniony; za waszą pracę i świadectwo; za pełnienie misji na łatwych i trudnych placówkach.. Bo wasza misja, chociaż z widzenia punktu prawa pracy odbywa się na podstawie umowy o pracę, jest przede wszystkim służbą Ewangelii, której nie da się zamknąć w klatce godzin i etatów…
Uczestniczycie w misji Kościoła i jego pasterza. I podobnie – jak duchowni - podpisujecie z Chrystusem niepisana umowę o życie..  
    Jesteście w szkole z mandatu Kościoła, posłani do całego środowiska szkolnego – uczniów i nauczycieli, aby nauczać i dać świadectwo, że Ewangelia nie jest niemożliwą do zrealizowania teorią, ale Bożym scenariuszem na życie i nieśmiertelność; na szczęście doczesne i zbawienie wieczne.
Wasza obecność w szkole, rozumiana jako misja jest możliwa do realizacji, jeśli będziecie żyli słowem Bożym i jak najczęściej spotykali Zmartwychwstałego w swoich parafialnych wieczernikach.  
    Drodzy – nasza ewangelizacyjna posługa dokonuje się zawsze w konkretnym kontekście trwającego roku duszpasterskiego. Aktualnie trwa on pod hasłem  - Wierzymy w Syna Bożego… W naszej metropolii jest to również rok rodziny, przeżywany pod hasłem Rodzina Miłością Wielka. Ta wielkość ma swoje źródło w miłości Boga i człowieka, którą objawiacie uczniom również świadectwem osobistego życia rodzinnego. To w rodzinie, ludzka miłość – wzmocniona obecnością Chrystusa - wznosi się na szczyty cichego heroizmu poświęcenia i ofiary! Pięknie o tym wspominała poetka opisując swój rodzinny dom..

 

Co wiem, czym jestem, co myślę, czym żyję,
Wszystko mi przez nich objawia Twą chwałę,
Źródło miłości z ich serca mi bije
Na życie całe!

Gdy ojciec dla mnie o kęs walczy chleba,
Gdy matki błyśnie uśmiechem twarz blada,
Wtedy Twój, Panie, z błękitów gdzieś, z nieba,
Cień na mnie pada…
                    (Maria Konopnicka)

Bracia i Siostry!
2. Otrzymaliśmy również „z błękitów nieba” dar niezwykły – dar nowego papieża Franciszka, który podarował nam na początku swojego pontyfikatu encyklikę – Evangelii gaudium.. Radość Ewangelii, którą – jak miałem się okazję przekonać w Ameryce Południowej –tamtejsi chrześcijanie - przeżywają bardzo dynamicznie i spontanicznie!   
Ale Papież z Argentyny mówiąc o radości czerpie z samego źródła, bo to: Ewangelia, w której jaśnieje chwalebny Krzyż Chrystusa, usilnie zachęca do radości. Oto kilka przykładów:
«Raduj się!» – tak brzmi pozdrowienie anioła skierowane do Maryi (Łk 1, 28).
Gdy Jezus rozpoczyna swoją działalność, Jan oznajmia: «Ta zaś moja radość doszła do szczytu» (J 3, 29).
Sam Jezus «rozradował się [...] w Duchu Świętym» (Łk 10, 21).
Jego orędzie jest źródłem radości: «To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna» (J 15, 11).
Nasza chrześcijańska radość wypływa z obfitego źródła Jego serca. Obiecuje On uczniom: «Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość» (J 16, 20).
I podkreśla: «Znowu jednak was zobaczę i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać» (J 16, 22).
Potem widząc Go zmartwychwstałego, «uradowali się» (J 20, 20). Księga Dziejów Apostolskich opowiada, że w pierwotnej wspólnocie «spożywali posiłek w radości» (2, 46).
Gdzie przybywali uczniowie, tam panowała «wielka radość» (por. 8, 8), a oni, pośród prześladowania, «byli pełni wesela» (13, 52).
Dlaczego i my nie mielibyśmy zanurzyć się w tym strumieniu ewangelicznej radości, tym bardziej, że nasze imiona są zapisane w niebie (Łk 10, 17)
Wierzycie w to? Nasze imiona są zapisane w niebie, tam jesteśmy zameldowani na stałe, jako ci, którzy w swoim życiem – już od chrztu św. upodobniają się Jezusa Chrystusa, Syna Bożego..
To cała treść tajemnicy życia chrześcijańskiego – upodobnić się do Chrystusa Syna Bożego. I zachęcać innych – pouczeniem i przykładem - do tego samego… Moi Drodzy!
3. Stajemy się podobni do Jezusa, jeśli jesteśmy słuchaczami i wykonawcami Jego słowa; jeśli karmimy się Jego słowem, jeśli On staje się pokarmem na życie doczesne i życie wieczne…
Dzisiejsze słowo Boże, zwłaszcza Ewangelia mobilizuje nas do autorefleksji, do zastanowienia się nad tym, jak jest moja wiara - czy przypadkiem nie jest pustosłowiem; wzywaniem Boga „Panie, Panie”, a być powinna budowaniem czynów na fundamencie ewangelicznych słów..  To jest budowanie na skale…; co chroni przed losem domu zbudowanego na ziemi bez fundamentu; dom ten runął, a upadek jego był wielki… Bracia i Siostry!
Słyszeliśmy również przypowieść o dobrym i złym drzewie,
kończące się oczywistym stwierdzeniem, że po owocu poznaje się każde drzewo.. Przytoczoną przez Jezusa zasadę można przetransponować do oceny człowieka, chrześcijanina, duchownego, katechety.. I rzeczywiście podlegamy wszyscy ludzkim ocenom; mniej lub bardziej obiektywnym i sprawiedliwym; oceniane są nasze słowa i czyny; może bardziej czyny, bo czyny objawiają lepiej człowieka niż jego słowa..; czyny człowieka obnażają, ukazując co/kto jest w sercu. Drodzy Katechetki i Katecheci !
    Doświadczenie nam mówi o tym, jak wiele w przekazie wiary zależy od człowieka. Jeden w wybitnych polskich socjologów religii twierdził, że polski katolicyzm, to w 50 % ksiądz; tak wiele od niego zależy.. Można z tym twierdzeniem dyskutować, tym nie mniej wiemy, że naprawdę wiele w katechezie szkolnej i przy parafialnej od was zależy; od waszego świadectwa, poświęcenia, daru czasu, duchowości, formowanej na rekolekcjach i dniach skupienia.
    Drodzy!
W Evangelii Gaudium  papież Franciszek –dodaje do tego katalogu sztukę towarzyszenia..
„Kościół będzie musiał wprowadzić swych członków – kapłanów, zakonników, i świeckich – do tej sztuki towarzyszenia, aby wszyscy nauczyli się zawsze zdejmować sandały wobec świętej ziemi drugiego”
Musimy nadać naszej drodze zdrowy rytm bliskości ze spojrzeniem okazującym szacunek i pełnym współczucia, ale które równocześnie leczy, wyzwala i zachęca do dojrzewania w życiu chrześcijańskim( EG 169).   Drodzy Bracia i Siostry!
    Niech jednym z imion katechezy będzie „towarzyszenie” katechizowanym w ich drodze życia i wiary..
Bądźcie dla nich przewodnikami, aby w swoim życiu przynosili dobre owoce, tak potrzebne i oczekiwane w Kościele i społeczeństwie. Właśnie przez te społecznie widzialne owoce katecheza szkolna się obroni, choć będzie czasem atakowana i kwestionowana… Drodzy!    
Modlę się z wami i za was, abyście mieli świadomość misji i pełnili ją z wiarą, do końca. Amen.

    

 

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media