Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: „Wierzyć jak Maryja.”

katedra

1. Sanktuaria maryjne są miejscami, w których dokonuje się szczególne spotkanie z Matką Pana (Redemptoris Mater, 28). Do takich bez wątpienia należy Jasna Góra. Jest ona świętym miejscem i domem, gdzie od wieków można doświadczyć szczególnej obecności Najświętszej Maryi, zawsze Dziewicy, która stała się wzorem modlącego się Kościoła. Wyniesiona zaś do niebieskiej chwały otacza macierzyńską miłością Kościół pielgrzymujący i wspiera go w dążeniu do wiecznej ojczyzny, aż nadejdzie pełen blasku dzień Pański (Prefacja mszalna, Maryja wzorem i Matką Kościoła).
Do tego miejsca dążyliście (mimo trudności) - jako pielgrzymi - uczestnicy 69 Pielgrzymki Rybnickiej, która łączy wiele parafialnych nurtów i staje się coraz bardziej pielgrzymką archidiecezji katowickiej; także pielgrzymów duchowych, którzy z różnych racji – przede wszystkich z powodu obowiązków domowych i zawodowych w pielgrzymce uczestniczyć nie mogą.. Pielgrzymowali więc duchowo, a dziś przybyli – by razem z wszystkimi pielgrzymami - popatrzeć w oczy Matki w jasnogórskim wizerunku; by staną
 przed szczytem Jasnej Góry; by na nowo zawierzyć i uwierzyć – jak Maryja.
Właśnie wiary – uczyliśmy się od Maryi – od tej, która idzie pierwsza w pielgrzymce wiary… Ona otworzyła się na słowa Zwiastowania; przyjęła Słowo, które w jej łonie stało się Ciałem i przez Nią zamieszkało miedzy nami...
Wstępując w ślady Maryi – również otwieramy się na słowo, która w nas owocuje i w ten sposób wnosimy Chrystusa w rzeczywistość rodziny i społeczeństwa.

2. Ewangelia dzisiejszej uroczystości ukazuje nam postaci wierzących kobiet: Maryi, Matki naszego Zbawiciela i Elżbiety, matki Jana Chrzciciela, a przedtem Anny, matki Samuela,  uradowanych darem macierzyństwa. Wszystkie były bowiem przy nadziei, że staną się z Bożej woli matkami, dlatego z ust Maryi płyną dobrze nam znane słowa Magnificat – Wielbi dusza moja Pana.

Bracia i Siostry!
Być przy nadziei, znaczy coś więcej niż stan oczekiwania na narodzenie nowego życia. Być przy nadziei, mieć nadzieję, która jest siostrą wiary, to duchowy stan chrześcijanina, który wytrwale spodziewa się, że w Jego życiu spełni się słowo Boże wypowiedziane przez Jezusa Chrystusa, a to dlatego, że Bóg jest wiarygodny! I choć ostatecznie słowa Jego obietnicy dotyczą rzeczywistości, która jest przed nami, to przecież spełniają się już w jakimś sensie tu i teraz. Dlatego jako wierzący, jesteśmy w tym świecie ludźmi nadziei, optymizmu i radości, bo wiemy, iż ostatecznie Bóg zwycięża…
Jesteśmy ludźmi nadziei nawet wtedy, gdy doświadczamy kruchości, ułomności i różnych braków. Nawet wtedy, gdy zawodzą wszelkie ludzkie zabezpieczenia i zadajemy z niepokojem pytanie: co będzie dalej?
Możemy być pewni spełniania się Bożych obietnic – jak miało to miejsce w dziejach Ludu Bożego Starego Przymierza, w życiu Maryi i Elżbiety, bo Bóg jest wierny danym obietnicom. Zawodny jest – jak uczy nas doświadczenie człowiek i to wszystko, co jest wyłącznie ludzkim dziełem.
„Czego dziś można być pewnym” – odpowiedzi – nieraz gorzkie – na to pytanie – prowokują jednak do głębszej refleksji nad ludzkim życiem, nad kondycją człowieka. W tym pytaniu zawiera się bowiem iskra mądrości o ludzkim życiu.
Mówi ona w przybliżeniu tyle, że byłoby ze wszech-miar pożądane, gdyby człowiek mógł prowadzić życie pozbawione utrapień, cierpienia i choroby, wielu ograniczeń. Jednak rzeczywiste życie nie jest pozbawione ograniczeń i człowiek doświadcza kruchości życia, jego szybkiej przemijalności. Bracie i Siostro!
Niech Maryja uczy nas ludzi wiary - życia świętego - to jest życia poświęconego Bogu i ludziom - niezależnie od okoliczności!
Pozwólcie, że na koniec przypomnę słowa pielgrzyma – dziś świętego - Jana Pawła II, który w homilii, wygłoszonej w czasie pielgrzymki do Lourdes wypowiedział:
„Po Magnifikat następuje cisza: nie ma żadnej wzmianki o trzech miesiącach obecności Maryi u boku Jej krewnej Elżbiety. Być może przemawia tu do nas rzecz najważniejsza: dobra nie czyni się w zgiełku, siła miłości wyraża się w spokojnej dyskrecji codziennej służby…”.
    
Drodzy Bracia i Siostry!
Kończy się nasza pielgrzymka, ale nie kończy się nasze pielgrzymowanie.
Po powrocie do domu będziemy dalej chodzili maryjnymi szlakami wiary, nadziei i miłości.
Zauważmy, że drogi maryjne są szlakami Jej Syna, wszak Ona była z Nim – jeśli nie zawsze w fizycznej bliskości, to duchowo zawsze Mu towarzyszyła. Czyż nie jest to doświadczenie każdej matki, która „towarzyszy” dziecku, zwłaszcza w najtrudniejszych chwilach.
Maryja była na drodze krzyżowej; była pod krzyżem, gdzie stała się – nasza matką i Matką Kościoła i w wieczerniku.
Jak apostoł Jan – weźmy Ją do „siebie” – w przestrzeń naszego serca, rodziny, domu, aby każda rodzina – była miłością wielka i wielka wiarą, wielka nadzieją w spełnienie się Bożych obietnic…
Razem z Maryją śpiewajmy radosne Magnificat! A potem konsekwentnie czyńmy dobro w spokojnej dyskrecji codziennej służby, przez którą wyraża się siła miłości i wiary

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media