Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: Wpatrujcie się w czasie tej duchowej wędrówki w świadectwo całych pokoleń Sióstr Boromeuszek

katedra

    Matko Generalna, Drogie Siostry!

Wypływająca ze wschodu na południe woda, o czym słyszeliśmy w I czytaniu - to symbol łaski Bożej, która obficie rozlewa się na cały świat. Łaski, która uzdrawia, uwalnia, chroni, zachowuje, leczy… Zauważmy, że strumień jest, wąski, niepozorny, przy świątyni, najdalej od niej mówi się już o rzece. Przypominają się tu słowa świętego Pawła, że tam, gdzie rozlał się grzech, jeszcze obficiej rozlała się łaska.
Ludzie zakładali swoje osady nad rzekami, aby mieć dostęp do wody, która dawała życie. W naszej cywilizacji w centrum tych osad znajdowały się świątynie, które nawiązując do świątyni jerozolimskiej, skierowane ku wschodowi (tzw. kościoły orientowane - skierowane na orient-czyli na wschód), były przestrzenią, skąd Bóg rozlewał i rozlewa do dziś swoje łaski. Wielkie ich rzeki wciąż płyną i nawadniają świat toczony przez grzechy. Są to rzeki Bożego słowa i sakramentów świętych, do których bezpośrednio nawiązuje symbol wody, płynącej ze świątyni jerozolimskiej. W klimacie Wielkiego Postu można podkreślić, że świątynią, z której wciąż płynie łaska Boża, jest przebite serce Zbawiciela.
On objawia nam dzisiaj uzdrawiającą moc, którą obdarzył człowieka, chorego od 38 lat. Jej wypływ został związany z wodą w Sadzawce Owczej, znajdującej się w Jerozolimie. Jednak to nie woda w niej zgromadzona uzdrawia, ale Bóg.
Analogicznie ten sam cud powinien dokonać się w naszym życiu, w życiu wszystkich sióstr należących do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza. Pozwólcie tylko działać wodzie łaski Bożej, wyproszonej nam u Ojca przez Chrystusa. Za wielką cenę. Za Jego życie, które daje orientację... Jest to również cena zesłania Ducha Świętego, architekta Kościoła i bogactwa jego charyzmatów, do którego wołamy: Veni Sancte Spiritus!
    
Czcigodnie Siostry!
Kapituła generalna ma w sobie coś z powrotu do źródeł, początków, do osoby i dzieła Założyciela i patrona, św. Karola Boromeusza. Wymaga więc wysiłku – opuszczenia tego co tu i teraz – aby iść do źródeł. Wpatrujcie się w czasie tej duchowej wędrówki w świadectwo całych pokoleń Sióstr Boromeuszek, których imiona w rocznicę śmierci są przypominane; nie tylko zresztą imiona, także dzieła i duchowość.
Prawdopodobnie będzie się w duchu dialogu spierać o kształt Zgromadzenia w zakresie apostolatu i duchowości. Analogicznie – jak cały Kościół, tak i Zgromadzenia – powinno być „orientowane” - skierowane na orient-czyli na Chrystusa- Wschodzące Słońce.
Warto też przypomnieć, co niedawno rzymskim księżom powiedział papież Franciszek, że Kościół to szpital polowy:
„Możemy myśleć dzisiaj o Kościele jak o szpitalu polowym. To – przepraszam Was – powtarzam, ponieważ ja to tak widzę, tak to odczuwam: szpital polowy. Potrzeba leczyć rany, wiele ran! Jest wielu ludzi zranionych przez problemy materialne, przez skandale, także w Kościele. Ludzie zranieni przez złudzenia świata… My, kapłani, powinniśmy być tam, blisko tych ludzi. […] Miłosierdzie oznacza przede wszystkim opatrywać rany. Gdy ktoś jest zraniony, potrzebuje tego od razu, a nie badań, jaki jest poziom cholesterolu, glikemii. Ale jest rana, najpierw lecz ranę, a później zobaczymy badania. Później dokonuje się badań specjalistycznych, ale najpierw należy opatrzyć rany otwarte. Dla mnie, w tym momencie, jest to ważniejsze. Także rany ukryte, ponieważ są ludzie, którzy oddalają się, aby nie pokazać ran” (Homilia z 6 marca 2014 r.).


Prev Next »

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media