Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: "Przekażcie sobie znak pokoju"

katedra

Dziś uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki i Światowy Dzień Pokoju. To połączenie jasno wskazuje, że sprawę pokoju trzeba zawierzyć Maryi, Królowej Pokoju. Chcemy tak uczynić, wsłuchując się w przesłanie papieskiego orędzia, którego tytuł brzmi: „Braterstwo podstawą i drogą do pokoju”. Drodzy! Bracia i Siostry!
1. Zwrot ten, jest często używany w języku Kościoła, jest głęboko zakorzeniony w naszej wierze, która mówi o Bogu jako Ojcu, o nas zaś jako o braciach i siostrach. „Korzeń braterstwa wyrasta z ojcostwa Boga. Nie chodzi o ojcostwo ogólnikowe, nieokreślone i bez wpływu na historię, ale o osobową, wyraźnie ukierunkowaną i niezwykle konkretną miłość Boga do każdego człowieka (por. Mt 6, 25-30). Jest to więc ojcostwo skutecznie rodzące braterstwo, ponieważ miłość Boga, kiedy zostanie przyjęta, staje się najpotężniejszym środkiem przemiany życia i relacji z drugim, który otwiera ludzi na solidarność i czynne dzielenie się” (Orędzie, 3).
Człowiek, już u zarania swych dziejów, zapomniał o źródle powszechnego braterstwa wtedy, kiedy odrzucił Boga jako miłującego Ojca. Grzech pierwszych rodziców, opisany w Księdze Rodzaju, spowodował rozłam między Adamem i Ewą, który wybrzmiewa w zrzucaniu na innych winy za popełnione nieposłuszeństwo. Drastycznym skutkiem tego rozłamu stała się pierwsza zbrodnia w dziejach świata, dokonana przez Kaina. Kain wyrzekł się braterstwa nie tylko jako więzi opartej na krwi, ale również braterstwa, którego źródłem jest Bóg. Zabija Abla… „Historia Kaina i Abla uczy, że ludzkość ma wpisane w sobie powołanie do braterstwa, ale także dramatyczną możliwość zdrady tego powołania. Świadczy o tym codzienny egoizm, tkwiący u podstaw wojen i licznych niesprawiedliwości. Rzeczywiście wielu ludzi umiera z rąk braci i sióstr, którzy nie potrafią uznać swego braterstwa, to znaczy tego, że są istotami stworzonymi dla wzajemności, dla komunii i dla daru” (Orędzie, 2). Nawet ostatni dni mijającego roku nie oszczędziły nam bolesnych ofiar zamachów terrorystycznych, tym razem w Rosji, w których zginęli nasi bracia i siostry, niewinni ludzie.
Braterstwo między ludźmi, a także synowską wieź między nimi a Bogiem, odnowił Chrystus. Wyciągając swoje ręce na krzyżu, przyciągnął wszystkich do Siebie, aby w Nim stali się na nowo dziećmi Ojca, braćmi i siostrami. Nasz Pan sprawił, że drugi człowiek przestał być obcym, nieprzyjacielem czy wrogiem, ale stał się naszym bratem i naszą siostrą. Tę prawdę od początku głosił Kościół, czego wyrazem nie jest bynajmniej ów zwrot z początku homilii. „Drodzy Bracia i Siostry!” to nie czczy slogan, lecz wykute w słowie orędzie Boga skierowane do każdego człowieka i całej ludzkości, orędzie, które ma swój ostateczny początek w kruchym i bezbronnym Dziecięciu, wyciągającym do nas rączki, potrzebującym naszej miłości i wzajemnego braterstwa. Siostry i Bracia!
2. Więź, jaka nas łączy na mocy Bożego planu zbawienia, na mocy przynależności do rodziny ludzkiej i rodziny Kościoła, jest źródłem pokoju. Konieczne jest jednak uznanie Boga jako naszego Stwórcy i Ojca, zaś Chrystusa jako naszego Pana i Brata. Konieczne jest nawrócenie serca, czyli porzucenie wszelkiego grzechu, który niweczy nasze synostwo i braterstwo, stając się zarzewiem konfliktów.
Szkołą braterstwa jest rodzina, a jej nauczycielami ojciec i matka. Nieocenioną wartość wychowania do braterstwa ma świadectwo starszych braci i sióstr względem młodszego rodzeństwa. W rodzinie, owocu miłości mężczyzny i kobiety, dzieci uczą się wzajemnego poszanowania, akceptacji, służby, są i żyją dla drugich.
Dlatego jeszcze raz trzeba podkreślić, że wszelkie ataki na rodzinę, próby jej demontażu – o czym napisaliśmy w Liście pasterskim na Niedzielę Świętej Rodziny – jest w bliższej i dalszej perspektywie procesów społecznych niszczeniem relacji braterskich i siostrzanych; jest ostatecznie zasiewem konfliktów.
Dziś obserwujemy w świecie wiele zjawisk dotyczących całej ludzkiej rodziny; jednym z nich jest globalizację obojętności, którą nazywa się też znieczulicą społeczną, która „przyzwyczaja” nas do cierpienia innych i zamyka nas w sobie” (Orędzie, 1). Brak współczucia dla dramatów naszych bliźnich jest owocem egoizmu... Temu zjawisku może się przeciwstawić właśnie rodzina – szkoła siostrzanej i braterskiej miłości między ludźmi. Szkoła myślenia nie tylko o sobie, ale i o drugich. Rodzina jest także szkoła dzielenie się.


Prev Next »

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media