Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: "Adwent to czas wołania"

katedra

1. Adwent to czas wołania. Słyszeliśmy najpierw wołanie proroków, którzy widząc przyszłe działanie Boga, wzywali do nawrócenia, aby Pan zastał przygotowane drogi do ludzkich serc, oczyszczonych z grzechu, postępujących według przykazań Prawa.
Adwent to także czas wołania do Boga w sprawach człowieka –„przy-wołujemy” więc dziś przed Bogiem wydarzenie, które przeszło do historii pod nazwą: „Tragedia Górnośląska”.
    Wśród wielu tragicznych wydarzeń związanych z Górnym Śląskiem szczególne miejsce przypadło internowaniu, a potem wywiezieniu do przymusowej pracy w ZSRR w 1945 roku – zaraz po wyzwoleniu Górnego Śląska spod okupacji hitlerowskiej – około 50. tysięcy robotników, głównie górników.
W bydlęcych wagonach tysiące Górnoślązaków – bez względu na swoją świadomość narodową, pochodzenie, czy pozycję społeczną – jechało tygodniami w nieznane, na wschód, do przymusowej pracy. Dla większości była to podróż w jednym kierunku, a stacją końcową: śmierć na obczyźnie i pochówek w bezimiennym grobie. Ślązacy dopełniali w ten sposób wojennego losu Polaków, którzy od pamiętnego dnia 17 września 1939 roku byli deportowani ze wschodnich ziem Rzeczpospolitej w głąb Rosji.
Ludność Górnego Śląska stała się zdobyczą wojenną Stalina – „żywą reparacją” wojenną. Nie bez znaczenia jest fakt, że opisywana akcja, rozpoczęła się już po konferencji mocarstw koalicji antyhitlerowskiej w Jałcie (3-11 luty 1945), w czasie której Stalin otrzymał zgodę Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii na wykorzystanie do przymusowej pracy ludności cywilnej z terenu III Rzeszy. Górny Śląsk był wówczas ziemią pogranicza. W warunkach wojennego zamętu i przemocy, zwycięzcy nie zajmowali się „narodowościowymi szczegółami”. Wykonywali rozkaz dyktatora i dostarczali do niewolniczej pracy w kopalniach Donbasu wykwalifikowanych górników i robotników. W lutym 1945 roku rozpoczęło się na Śląsku polowanie na ludzi… m.in. na kopalniach, bezpośrednio po skończonej pracy, na ulicach...
Ofiary łapanek czekała podróż w zimowych warunkach do miejsc przeznaczenia. Górników wieziono na roboty przymusowe w kopalniach Donbasu i dalej, aż do Karagandy w Kazachstanie i jeszcze dalej, wszędzie tam, gdzie rozpościerał się kraj znaczony łagrami i katorżniczą pracą niewolników komunistycznego systemu.
Może niejeden rzucił z wagonu kartkę ze słowami, które lakonicznie ujął więzień Kołymy: Warłam Szalamow: „Nie skąpcie proszę 2 kopiejek, kupcie kopertę i włóżcie do niej tę karteczkę i wyślijcie na podany adres. Dziękuję z góry. I życzę wam, byście nigdy nie musieli pisać takiej prośby”. Oby to życzenie spełniało się w każdym pokoleniu...

2. Czas Adwentu, to również czas wołania do Boga w sprawach
ludzi – w sprawach społecznych – nadal łączących się na Górnym Śląsku z problemami przemysłu wydobywczego, który przeżywa trudne chwile. Górnictwo zmaga się dziś z trudnościami wewnętrznymi – jak chociażby potężne zapasy wydobytego, a niesprzedanego węgla – i zewnętrznymi, jak import taniego węgla z zagranicy. Dziś jest pod ostrzałem krytyki, która nasiliła się ostatnio podczas szczytu klimatycznego zorganizowanego w Warszawie. W trakcie obrad atakowano samo wydobywanie węgla oraz nadmierną produkcję dwutlenku węgla w naszym kraju. Dla pełności obrazu trzeba dodać, iż odbyły się tam również działania promujące polski węgiel i jego proekologiczne wykorzystanie. Możliwe jest przecież – przy współpracy przemysłu i nauki – takie wykorzystanie węgla, naszego narodowego bogactwa, by nie zagrażało ono środowisku naturalnemu.
Samo górnictwo podejmuje proekologiczne inicjatywy, jak choćby spalanie dla celów energetycznych metanu, który jest gazem równie szkodliwym dla środowiska jak dwutlenek węgla. Postuluje również efektywniejsze spalanie węgla, co wymaga współpracy wielu podmiotów życia społecznego.
Pamiętajmy, że węgiel to nasze narodowe dobro! Trzeba dziś wypowiedzieć niemodny postulat o potrzebie „gospodarczego patriotyzmu”: o zasadności budowania bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju na węglu, którego złoża posiadamy. Co prawda jest on coraz trudniej dostępny, ale dzięki nowoczesnym technologiom i kompetentnym ludziom, osiągalny. Postulat ten zgłaszamy wszystkim, którzy myślą o Polsce w kategoriach przekraczających rytm politycznych kadencji i wyborów...
Jednym z podstawowych pragnień Polaków jest dziś stabilizacja. Pragnienie to dotyczy również stabilnej polityki energetycznej, wynikającej ze świadomości, że polski węgiel daje nam bezpieczeństwo energetyczne i jeszcze przez dziesięciolecia może pozostać głównym źródłem energii, co nie oznacza, że jedynym. Ta stabilizacja warunkuje też stabilizację sytuacji społecznej na Górnym Śląsku, na której nam wszystkim zależy.

 


Prev Next »

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media