Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: Katyń… ocalić od zapomnienia

katedra

1. W Ewangelii, którą Kościół poleca nam rozważać, słowo „matka” pojawia się aż pięciokrotnie - i co niezwykle wymowne - brzmi ono na Kalwarii, pod krzyżem.
    „Matko, oto Syn Twój. Synu-oto Matka twoja”.
     Obraz Matki cierpiącej, stojącej u stóp Ukrzyżowanego wraz z ukazanym w Apokalipsie obrazem Matki prześladowanej, walczącej i czułej - zdają się wyjątkowo trafnie opisywać dzieje Polski, relację wielu z nas do ojczyzny.
Groźny, apokaliptyczny język Biblii można z łatwością odnieść do opisu wielu rozdziałów historii Rzeczypospolitej, w tym także dziejów Śląska. Dzieje tej ziemi, pooranej głębokimi bliznami, często bywały nad wyraz tragiczne. Właściwie od początku zawiązania się naszej państwowości, poprzez wyniszczające zabory i okupacje, aż po ofiary komunistycznego totalitaryzmu, ciągle w naszej historii obecne jest zmaganie o wolność, poświecenie dla niezawisłości, konieczność śmierci za ojczyznę. A uczeni opisując historię polskiego narodu nierzadko używają słowa: „martyrologium”- męczeństwo. Obecne jest również jakieś ”niespełnienie” oczekiwań i rozczarowania w warunkach wolności; nieumiejętność jej zagospodarowania.
Dziś, kiedy wspominamy czas II wojny światowej mamy szczególne prawo do użycia słowa „martyrologium”, kiedy wspominamy ofiary okupacji naszych ziem przez hitlerowskie Niemcy i sowiecką Rosję. Droga młodzieży!
2. Eksterminacja, jakiej poddany został polski naród podczas II wojny i zaraz po niej, wciąż wymyka się wyczerpującym analizom. Dość jednak powiedzieć, iż na naszej ziemi zarejestrowano blisko trzy tysiące (2 800) miejsc pochówku oraz naliczono 140 tys. ofiar samych tylko żołnierzy.
A cmentarze poza Polską? Dość przecież przywołać jedno słowo: Katyń, miejsce wyjątkowego w historii wojen bestialstwa i ludobójstwa dokonanego na jeńcach wojennych, w tym na licznej grupie śląskich policjantów, niedawno dopiero upamiętnionych – modlitwą i tablicą na terenie katowickiej szkoły policyjnej.
Toczy się walka o pamięć. Wczoraj media nas informowały – Katyń przegrał w Strasburgu. W ten mianowicie sposób, że Europejski Trybunał Praw Człowieka ogłosił wyrok, że nie może oceniać rosyjskiego śledztwa w sprawie zbrodni w Katyniu. Wycofał się również z twierdzenia, że rosyjska prokuratura w poniżający sposób traktowała w śledztwie rodziny ofiar. Ten fakt pozostawiamy bez komentarza. Natomiast Katyń wygrał w Tychach, bo został przypomniany i upamiętniony; zostały uczczone ofiary tej zbrodni, o której my Polacy winniśmy pamiętać. Wiemy, że starania o wybudowanie pomnika w tym miejscu rozpoczęły się w 2009 r. Inicjatorami były Tyskie Rodziny Katyńskie, z udziałem Związku Sybiraków. Wsparła ich młodzież II Liceum Ogólnokształcącego im. C. K. Norwida, która posadziła pięć symbolicznych dębów i ufundowała kamień pamiątkowy, symbolizujący pięć ofiar zbrodni NKWD z 1940 r. z tyskim rodowodem. Na kamiennej tablicy widniał napis: „Katyń… ocalić od zapomnienia”. Wypisano też nazwiska zamordowanych mieszkańców miasta. Drodzy!
Dopiero, co wróciłem z Doniecka, gdzie w całym donbaskim zagłębiu węglowym chodziliśmy po grobach tysięcy ofiar górnośląskiej tragedii. Dopełniały one wojennego losu Polaków, którzy od pamiętnego dnia 17 września 1939 roku byli mordowani lub deportowani na wschód jako element obcy narodowo i klasowo.
Z tej perspektywy jakże wymownie brzmią słowa Norwida, który pytał w jednym ze swoich wierszy:
Życie -czyż zgonu chwilką?
Młodość-czy dniem siwizny?...
A ojczyzna-czy tylko
Jest tragedią ojczyzny? (C.K. Norwid. Tymczasem). Siostry i Bracia
Pamiętamy w modlitwie również o tych, którzy przeżyli ciemną noc obozów, łagrów i więzień, wygnania a potem służyli Śląskowi, Polsce i Kościołowi, a dziś uczestniczą w naszej modlitwie z perspektywy wieczności. Spośród tych świadków przywołujemy śp. Konstantego Wolnego, pierwszego marszałka Sejmu Śląskiego i śp. księdza kardynała-nominata Ignacego Jeża, który był więźniem Dachu.
Więźniowie Auschwitz i Dachu mieli więcej szczęścia niż żołnierze, którym bez sądu, z pogwałceniem międzynarodowych konwencji odebrano życie w katyńskim lesie i wielu innych miejscach. Ci, którzy przeżyli piekło Dachu – a było kilkuset duchownych - usłyszeli w niedzielę 29 kwietnia 1945 roku, - w trakcie nowenny do św. Józefa – wyzwolenie obozu i słowa amerykańskiego żołnierza: „Jesteście wolni!
Pozwólcie Bracia i Siostry na kolejne przypomnienie. W roku 1981 w obozie państw socjalistycznych stanęła Solidarność i z mocą zawołała do narodów Europy Wschodniej– jesteście wolni! Te słowa były powiewem Ducha nad naszym krajem i tą częścią Europy. Ta wolność była owocem działania ludzi wyzwolonych, wewnętrznie wolnych, nad którymi w czerwcu 1979 roku na Placu Zwycięstwa w Warszawie Jan Paweł II wołał do Boga: niech zastąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi!
Trzeba jeszcze było kilku lat represji, cierpień i ofiar stanu wojennego, aby ta wolność stała się udziałem nas wszystkich, kolejnych pokoleń, często przekonanych, że przekonanych, że wolność nic nie kosztuje. Drodzy Bracia i Siostry!
3. Dziś męczennicy XX wieku i ofiary stanu wojennego stawiają nam obywatelom III Rzeczypospolitej uprawnione pytanie:, co zrobiliście z odzyskaną wolnością, jak ją wykorzystujecie?
Jest to pytanie, które trzeba włączyć do swojego, codziennego rachunku sumienia. Warto mieć przy tym na uwadze ostrzeżenie św. Pawła: Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału (Ga 5,13).
Te słowa zasługują na szczególne podkreślenie. Poszerzył się dzisiaj niezmiernie zakres nadużyć wolności:, co prowadzi do nowych form zniewolenia, tym niebezpieczniejszych, że ukrytych pod pozorami wolności.
Oto paradoks, oto głęboki dramat naszych czasów: w imię wolności – zniewolenie!
Jaka jest, więc droga wyjścia? Jak dzisiaj obronić dar wolności? Jak we współczesnym świecie być naprawdę wolnym - tą wolnością, którą ofiarował nam Chrystus?
Miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie”! (Ga 5,13). Oto droga do prawdziwej wolności, droga, którą wskazuje Apostoł: postawa służby i miłość wzajemna. Człowiek w pełni odnajduje siebie jako istota wolna tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego: dla Boga i dla swego współbrata, jak nas uczył Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki.
Jak bardzo ta lekcja o wolności z Listu do Galatów potrzebna jest nam dzisiaj: miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie? Jak bardzo ta lekcja o wolności potrzebna jest dzisiaj nam, kiedy zmagamy się o kształt tego wymagającego daru, jakim jest wolność.
Jestem wdzięczny władzom samorządowym miast Tychy, ze tu postawiono pomnik katyńskich ofiar. Ten pomnik cichy świadek ich męczeńskiej śmierci woła tu głośno – szczególnie do młodego pokolenia. Woła najpierw o pamięć; przypomina cenę wolności; woła o poszanowanie życia i uczynienie z niego wielkodusznego daru dla innych, dla ojcowizny i ojczyzny. Ostatecznie jest to wołanie o pełną miłości pamięć!
Drodzy młodzi - zapamiętajcie podstawowe prawo wolności. Wolni - aby miłować. Wolni - aby służyć. (por. Jan Paweł II, Rzym 28 czerwca 1992 r.) Służcie, więc Bogu i ludziom w prawdzie i wolności. Amen.

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media