Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: Kapłan – przyjaciel Chrystusa

katedra

Drodzy Bracia!

W niezwykłym klimacie oktawy Wielkanocy udzielam wam święceń prezbiteratu. Przez waszych przełożonych, którym ślubowaliście posłuszeństwo, zostaniecie posłani do pracy w winnicy Pana. Wyruszycie na połów; już nie na połów ryb, lecz ludzi. I nie będzie to działanie wasze, lecz Chrystusa, na którego słowo zarzucicie sieć.
Przypomina o tym jednoznacznie – jak słyszeliśmy w Ewangelii - bezradność apostołów, którzy całą noc łowili ryby, lecz nic nie wpadło w ich sieci. Dopiero na słowa Pana: „Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie” złowili tyle ryb, że nie mogli z powodu ich mnóstwa wyciągnąć sieci z wody.
Słysząc ewangeliczną relację trzeba mieć świadomość, że nie wy będziecie łowić, ale Pan przez wasze ręce. Bywa, że młody kapłan, pełen gorliwości, zapału, siły, entuzjazmu, radości, zapomina, kto jest głównym sprawcą jego apostolskiej mocy.
Wcześniej czy później taki aktywizm zostanie poddany próbie bezradności, zniechęcenia, zmęczenia i znużenia, po to, aby zrozumiał i uznał, że jest jedynie nieużytecznym sługą, który wypełnia to, co mu zlecono.
Niech wasze kapłańskie posługiwanie opiera się na Bogu, byście nie doznali zawodu. Podobnie niech będzie oparte na fundamencie, jakim jest wiara. Niech się opiera na Bogu samym; nie na „podpórkach” w postaci prywatnych objawień czy teologicznych nowinkach, gdyż będzie wystawiona na próbę, aby z zawierzenia rozumowi, uczuciom, a nawet świętym ludziom, stała się zawierzeniem siebie Bogu – całkowicie i bez reszty.
Zauważmy, że uczniowie, tak się „zapamiętali” w łowieniu ryb, że nie rozpoznali Jezusa, który znowu im się ukazał na brzegu. To jakaś ważna przestroga dla tych sług słowa i ołtarza, którzy „zapamiętali” w kapłańskiej robocie, przestają rozpoznawać przychodzącego Pana, stawiając w Jego miejsce siebie i własne projekty głoszenia Ewangelii.

Umiłowani!
Chrystus – jak łatwo zauważyć - jest cierpliwy wobec swoich uczniów, a Jego pełne czułości słowo: „dzieci!” zapowiada, że nawet w największej chwili bezradności i znużenia Jego miłość nie opuści apostołów. I wam – drodzy bracia - Chrystus mówi: „Nigdy nie zostaniecie oddzieleni od mojej miłości! Zawsze będę was kochał!”. Tę obietnicę słychać także w słowach Pana: „Nazwałem was moimi przyjaciółmi i rzeczywiście nimi jesteście…”.
Kiedy Mojżesz pytał Boga o imię, usłyszał: „Jestem, który Jestem”. Jezus to nasz Przyjaciel – Ten, który jest. Jest zawsze. Nie opuści was nigdy. A sieć zarzucona na Jego słowo zawsze będzie pełna. To niesłychane zaufanie Boga słabemu człowiekowi domaga się jednak odpowiedzi na miarę ludzkiej wielkoduszności. I tak odpowiadacie, wszak jesteście przyjaciółmi Jezusa. A przyjaciel to ten, który jest; który nie opuszcza w dobrej i złej doli, który trwa niezmiennie w swojej miłości i oddaniu.
Kapłan – przyjaciel Chrystusa. Ileż w tym porównaniu ewangelicznego klimatu, ileż zarazem odpowiedzialności!
Niech wam Bracia nigdy nie brakuje czasu dla Jezusa – waszego Przyjaciela. Niech wam nigdy nie braknie czasu na rozmowę z Nim, wspólne przebywanie w przestrzeni adoracji, nawiedzenia Najświętszego Sakramentu, rozmyślania, modlitwy brewiarzowej, przygotowania przed i dziękczynienia po Mszy świętej!
Pamiętajcie, że na Jego słowo będzie zarzucać sieć – trzeba więc Go słuchać, a najbardziej podczas modlitwy. Kapłańska służba to apostolska aktywność, która wyrasta z kontemplacji. Inaczej zamienia się w aktorskie gwiazdorzenie, ale nie w bycie gwiazdą, czyli przewodnikiem, który wskazuje właściwy kurs, prowadzi do Boga.


Prev Next »

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media