Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: Niech paschalna łaska Pana obmyje skutecznie nasze serca,

katedra

Homilia Arcybiskupa Katowickiego w Wielki Czwartek
podczas  Mszy św. Wieczerzy Pańskiej. 2013.03.28

Bracia i Siostry!

1. Rozpoczynamy celebrowanie Triduum Sacrum, w którym bije samo serce liturgii Kościoła. To serce jutro wyciszy swój rytm, zamilknie, a Kościół już dziś wyrazi swój żal obnażeniem ołtarzy - gestem jakże podobnym do rozdarcia szat biblijnego żałobnika i opisanego w Ewangelii rozdarcia na połowy świątynnej zasłony.
Natomiast dzisiaj w Wielki Czwartek Roku Wiary, podczas Mszy Świętej Wieczerzy Pańskiej serce liturgii bije pokorną miłością, objawioną przez Chrystusa w Wieczerniku.
Wzrusza relacja o Ostatniej Wieczerzy i każdy jej obraz, także ten namalowany poetycką wizją, konwertyty Romana Brandstaettera:
„Podczas tej nocy,
Bez której nie moglibyśmy istnieć,
Gdyż powstała z niej miara ludzkiego sumienia,
Apostołowie byli jak pasterze
Ognistych łąk. (…)
Przeczuwali, że lada chwila nastąpi
Przeistoczenie wszystkich wartości.
Bali się tej chwili. Zwróceni ku twarzy Mistrza
Jak ku otwartej dolinie?
Na której dnie płynie rzeka proroków,
Drżeli z niepokoju.
A tymczasem Jezus ukląkł
I począł myć ich nogi,
Tak jak się myje zmęczony próg niebiosów” (Ostania Wieczerza).
Jezus, Syn Boży, „umiłowawszy swoich do końca ich umiłował”,” począł myć ich nogi”.
Aby zaświadczyć o tej miłości przepasuje się prześcieradłem, bierze do ręki miednicę, pochyla się i umywa uczniom nogi. Niesamowite wydarzenie i scena - być może najbardziej wstrząsająca w dziejach wszechświata! Wiekuisty Bóg, odwieczny Stwórca Wszechrzeczy klęka i z pokorą wykonuje posługę niewolnika, schyla się do człowieka aż do samej ziemi..
Czy jesteśmy w stanie do końca uświadomić sobie wstrząsającą wymowę tego gestu; czy możemy do końca pojąć znaczenie tego niezwykłego wydarzenia?!
Oto:
Bóg z miednicą w ręku
Bóg klęczący na kolanach przed człowiekiem
Stwórca pochylony w głębokiej pokorze przed stworzeniem
Bóg jako „samarytanin” dopraszający się o przyjęcie swej miłości i służby!
     Zrozumiały jest protest Piotra, który w Jezusie rozpoznał Mesjasza: „Panie, nigdy nie będziesz mi nóg umywał”.
Umęczone trudem ciągłego chodzenia bez butów, nogi Apostołów były brudne, spękane, naznaczone kurzem pustyni. Zbawiciel bierze je w swoje dłonie, obmywa i pielęgnuje, pragnąc wyryć głęboko w pamięci uczniów ten gest jako znak i przykazanie wzajemnej miłości.
Zbawiciel działa jak człowiek, który w poczuciu bliskości śmierci, chcąc przekazać innym to, co rzeczywiście najważniejsze, spisuje testament: - tak Jezus pochyla się, jednak nie nad arkuszem papieru, ale nad stopami swoich uczniów, pragnąc jakby w tym geście pomieścić i streścić cały sens swej egzystencji - życia z miłości, zawsze dla drugich.

 


Prev Next »

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media