Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: Bądźcie zwiastunami wiary

katedra

Kościół – współczesne Betlejem.
1. W Roku Wiary przeżywamy kolejne Boże Narodzenie i zdążamy „do Betlejemu pełni radości...
A gdzie jest Betlejem? Na to pytanie wielu może udzielić kompetentnej odpowiedzi. Wiemy, że to miejscowość w ojczyźnie Jezusa, leżąca aktualnie na terenie Autonomii Palestyńskiej. Od państwa Izraela odgradza ją wysoki mur z betonowych płyt, pokryty po stronie palestyńskiej przejmującymi malowidłami i napisami, wołającymi o pokój dla mieszkańców tej ziemi.
Dostęp do historycznego Betlejem bywa utrudniany, ale duchową pielgrzymkę do miejsca narodzin Syna Bożego, którą dziś podejmujemy umożliwia Kościół świętą przestrzenią i czasem liturgii, w które zstępuje od Ojca Syn, aby mocą Ducha stać się Bogiem z nami; Bogiem wśród nas i dla nas, bo tak właśnie Ojciec umiłował świat, że dał swego Syna, aby każdy, kto w Niego uwierzy, nie zginął, lecz miał życie.
I tak w Kościele, w jego liturgii, którą teraz sprawujemy, Boże Narodzenie staje się tu i teraz – Pan przychodzi do nas, ludzi III- go tysiąclecia, już nie pod postacią Dziecka, lecz w Ciele i Krwi. To w czasie liturgii Pasterki uobecnia się Boże Narodzenie.
Prawdę o Wcieleniu i Narodzeniu Jezusa Kościół przeżywał zawsze radośnie. I starał się ją ukazywać nie tylko oczom duszy, ale także oczom ciała. Już św. Hieronim polecił tak zaaranżować betlejemską grotę, by przeobraziła się w stajnię, w której ustawiono figury Matki Bożej, Józefa, a w żłobie Dzieciątka Jezus.
Największy wpływ na kształtowanie wrażliwości bożonarodzeniowej wielu pokoleń chrześcijan miał św. Franciszek. W pamiętną noc wigilijną 1223 roku, na leśnej polanie w Greccio ustawił żłóbek, sprowadził żywe zwierzęta, a swych braci zachęcał, by razem z nim adorowali Pana i wysławiali pamiątkę Jego narodzenia słowem i pieśnią.
A my wsłuchani w pouczenia św. Franciszka tworzymy kolędy i pastorałki; co więcej śpiewamy je w kościołach i we wspólnotach rodzinnych, aby „kolędować Małemu”. Tak wyrażamy wiarę, że – Pan - rzeczywiście przyszedł na ziemię i stał się jednym z nas. Stał się Synem Człowieczym, abyśmy się stali Synami Bożymi. 2. Na wzór pasterzy.
Pierwszymi, którym Bóg objawił się w znaku Dziecka owiniętego w pieluszki i złożonego w jasełkach, czyli żłobie, byli pasterze. Ludzie wykluczeni, uznawani za niewiele znaczących. To jednak Bóg im dał pierwszeństwo i przywilej powitania Zbawiciela. I nam, podzielającym wiarę pasterzy, Bóg daje łaskę i przywilej spotkania z Nowonarodzonym.
Naśladujący dziś wiarę pasterzy należą do prześladowanych, do wykluczonych czy wykluczanych. Mimo dobra, jakie wnieśli w dzieje ludzkości i nadal wnoszą, są prześladowani i dyskryminowani nie tylko w Azji czy na Bliskim Wschodzie.
Nawet stary świat – Europa – cierpi coraz bardziej na chrystofobię, nie tyle wskutek amnezji, ile wskutek dokonywanych wyborów, odcinając się świadomie od korzeni nie tylko wiary, ale i chrześcijańskiej kultury.
To poczucie wykluczania, może jeszcze nieodczuwalne w naszych małych światach, zbliża nas do losu pasterzy. I jeszcze bardziej otwiera na działanie Boga.
To nam, z Jego woli dziś śpiewają aniołowie i kierują nas do Betlejem, mówiąc: Nie bójcie się! Narodził się wasz Zbawiciel! (por. Łk 2,1-14).
Nie bójcie się! Pasterze zlękli się niebiańskich zastępów, ale był to ów odwieczny lęk przed tajemnicą, która człowieka przerasta, a jednocześnie go nie niszczy, lecz podnosi, dźwiga, nadaje sens życiu. Pasterze byli wrażliwi na sacrum, na Boga.
Podobnie i my starajmy się być otwarci na Boga, zawsze gotowi na Jego przyjście, wbrew opozycji świata, który odrzuca, co święte, zapominając, że życie bez odniesienia do Boga staje się udręką, a niewierzący nie ma się nawet Komu poskarżyć.
Pasterze pouczeni poszli do Betlejem, a to, co zobaczyli, opowiadali wszystkim z wielką radością. Poszli pośpiesznie, uskrzydleni radością.
„Którzy dziś chrześcijanie okazują pośpiech, gdy w grę wchodzą sprawy Boże? Tak pyta papież Benedykt i dodaje: Jeśli coś zasługuje na pośpiech – to właśnie sprawy Boże”(Jezus z Nazaretu, cz. I, s. 108).
Bądźmy zatem ludźmi pośpiechu w sprawach odnoszących się do Boga, bo Jego łaska „poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności..., rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienie się chwały  wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa” (Tt 2, 11).
    Idźmy i my uskrzydleni radością, aby zwiastować bliskość Boga, pamiętając, że to „dziś się narodził Chrystus Pan Zbawiciel”. 3. Wy jesteście światłem świata
Może najstarsi jeszcze pamiętają, kiedy rodzinny dom rozświetlała świeca i karbidka, dając niezapomniane ciepło, a konturom rzeczy przyjemną miękkość. Starsi pamiętają również, jak wiele było radości, kiedy wszędzie doprowadzono prąd, a mieszkania rozbłysły światłami. Znany pisarz Saint-Exupery w „Nocnym locie” pisał: „Ziemia zdawała się napięta nawoływaniami świateł; każdy dom rozpalał swoją gwiazdę nasuwającej się nocy, tak jak skierowuje się światło latarni morskiej na mrokiem okryte morze. Wszystko, co przesłaniało życie ludzkie, lśniło”.
Jednak nie sprawdza się zależność, że im więcej żarówek, tym więcej światła w ludzkim życiu. Ileż dziś rozpala się w każdą noc złudnych świateł reklam, które – mówiąc za poetą – dźgają elektrycznością materię nocy.
Tych złudnych świateł jest też wiele w sferze naszej kultury a nawet religii, zwłaszcza wtedy, gdy mnożą się prywatne objawienia i oświecenia, które mówią apokaliptycznym głosem „oto tu, oto tam” jest zbawienie, czy zbawiciel, ale ostatecznie prowadzą donikąd, bo są ludzkim produktem, a nie zbawczą myślą Boga.
Natomiast prawdą jest, że w sferze ducha nie potrzebujemy innych świateł, jak tylko jednego i jedynego, które świeci całej ludzkości – Jezusa Chrystusa, Światłości świata, Tego, który dziś się narodził w Betlejem i narodzi się mocą Ducha Świętego na tym ołtarzu, aby być Emanuelem – Bogiem z nami!
Jesteśmy wezwani, by tę Światłość ze Światłości wielbić, żyć nią i ją przepowiadać. Rozumnie, sprawiedliwie i pobożnie i szybko, póki trwa czas naszego ziemskiego pielgrzymowania.
A Bóg daje nam szczególny czas – Rok Wiary i czas Synodu – aby rozpalać w sobie światło wiary i dzielić się nią z innymi, na wzór pasterzy. Z radością i ufnością. Z miłością i nadzieją. Aby wszyscy ludzie ujrzeli zbawienie Boże.
Niech nad wszystkimi mieszkańcami kraju mroków zabłyśnie światło- Jezus Chrystus Jedyny Odkupiciel Człowieka.

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media