Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: “Służcie Panu z weselem... w Kościele, który jest naszym Domem”

katedra

 

Drodzy Ministranci!
Spotykamy się dziś u Matki Bożej. Wszyscy możemy poczuć się tu jak w domu: jest z nami Matka – Maryja. To matka Jezusa i nasza. A wiemy przecież doskonale, że tam gdzie jest Matka – tam jest nasz dom: bezpieczny, pełen ciepłych uczuć, rodzinny.
Kościół jest naszym wspólnym domem – rodziną braci i sióstr w wierze, do której zaprasza nas i przyjmuje sam Jezus Chrystus.
Jak w każdym domu – tak i w Kościele – różne przebywają osoby: pozostają one wobec siebie w ściśle określonych relacjach, mają swe zadania, prawa i obowiązki.
Pierwszym i najważniejszym mieszkańcem tego Domu jest Jezus: to On jest jego fundamentem i budowniczym, On jest głową całej rodziny Kościoła. On sam gromadzi nas wokół siebie, strzeże i prowadzi drogą Ewangelii mocą Ducha Świętego. Byśmy zaś nie ustali w tej wędrówce, karmi nas Chlebem Życia – tj. swoim Ciałem – za każdym razem, gdy celebrujemy Eucharystię.
Chrystus nie zapomina również o tych, którzy przez grzech – lenistwo lub obojętność – oddalili się od Boga; pamięta o tych, którzy prawie już zapomnieli o swoim Domu – Kościele. Czeka na nich zawsze w Sakramencie pokuty i pojednania: by im przebaczyć, by przygarnąć ich z miłością miłosierną.
Ważną rolę w Kościele pełnią kapłani: biskup, prezbiterzy i diakoni, jego pomocnicy. Działają oni w imieniu samego Chrystusa. Pragną być dla swoich braci i sióstr w wierze duchowymi przewodnikami. Są upoważnieni przez Jezusa – w Sakramencie święceń kapłańskich – by uczestniczyć w dziele uświęcania ludzi, w budowaniu Królestwa Bożego na ziemi.
Drodzy Ministranci!
W Kościele – naszym wspólnym domu – Wy również macie ważne i wymagające wielkiej odpowiedzialności zadania. Zbliżacie się każdego dnia do ołtarza, pomagacie kapłanom w sprawowaniu świętych obrzędów. Starsi spośród Was czytają w liturgii Słowo Boże lub – jako animatorzy – stanowią żywy przykład i konkretną pomoc dla swych młodszych braci w ministranckiej posłudze.
Za to wszystko bardzo Wam dziękuję! Pamiętajcie, że jesteście radością Waszego biskupa. Wiedzcie, że modli się on za Was – tak jak dobry ojciec modli się za swoich synów. Wiem, że staracie się by nigdy nie zabrakło zapalonych na ołtarzu świec, by we właściwym momencie liturgii odzywały się dzwonki i by dym kadzideł unosił się pięknie ku niebu na chwałę Pana Boga. Jesteście więc pewnie trochę podobni do panien roztropnych z dzisiejszej ewangelii (por. Mt 25, 1-13), które zabrały na spotkanie z Oblubieńcem zapalone lampy i zapas oliwy w naczyniach. Ale Pan Jezus odpowiadając tę przypowieść pouczył nas o konieczności nieustannego czuwania, o potrzebie podtrzymywania – oliwą modlitwy i dobrych czynów – wiary, którą dobry Bóg zapalił w lampach naszych serc!
Drodzy Ministranci!!
Bardzo zależy mi na tym, byście Waszą posługę ministrancką pełnili z należytą gorliwością i odpowiednim przygotowaniem.
Waszych Księży opiekunów proszę, by pomagali Wam – poprzez właściwą formację – w rozwijaniu zamiłowania do piękna celebracji liturgicznej, w coraz głębszym poznawaniu jej istoty i zbawczego sensu. To właśnie liturgia Kościoła jest miejscem najpełniejszego spotkania z Bogiem. To tu coraz lepiej możemy Go poznać, zawierzyć Mu swoje życie i pozwolić by je przemieniał i prowadził. To tutaj – właśnie w liturgii – Bóg otwiera nasze serca na swoją Miłość, pozwala nam jej niemal namacalnie doświadczyć! My zaś – znając Go i miłując – możemy czynić nasze życie coraz bardziej szlachetnym i pięknym. Możemy je czynić – nie bójmy się tego słowa – świętym!
Jestem przekonany, że w wielu kapłanach – chociażby w Waszych parafialnych opiekunach – widzicie takie życiowe powołanie i pasję: by służyć Bogu szczerym i radosnym sercem, by służyć w podobnym duchu wszystkim ludziom, troszcząc się o ich uświęcenie.
Głęboko wierzę, że pośród zgromadzonej tu ministranckiej wspólnoty są i tacy, którzy zastanawiali się już nad wyborem podobnej drogi życia.
Miejcie odwagę wsłuchiwać się w głos Waszego serca! To tam – w jego ciszy – przemawia Bóg, obdarzając człowieka powołaniem. Jeśli usłyszycie zaproszenie: „pójdźcie za mną, a uczynię Was rybakami ludzi" – nie lękajcie się! Pielęgnujcie je w sobie niczym drogocenny skarb! Kościół potrzebuje wielu autentycznych, gorliwych i radosnych świadków Chrystusa i Jego Ewangalii.
Chcę Wam dziś powiedzieć w zaufaniu, że modlę się często o nowe powołania kapłańskie. Już w najbliższą sobotę, będą się o nie modlić wszyscy kapłani naszej archidiecezji zgromadzeni w katowickiej katedrze. Poprosiłem też o wytrwałą modlitwę w tej intencji wszystkich diecezjan. Jestem przekonany, że Pan wysłucha naszego ufnego wołania i „pośle licznych robotników na żniwo swoje".
Drodzy Ministranci!
Podsumowując: Starajcie się każdego dnia coraz lepiej poznawać i coraz bardziej miłować Jezusa. Bądźcie jego naśladowcami, świadkami i przyjaciółmi nie tylko podczas ministranckiej służby, ale gdziekolwiek jesteście: w domu rodzinnym i w szkole, w grupie rówieśników i wśród osób dorosłych. Starajcie się też z szacunkiem i miłością traktować wszystkich ludzi, których spotykacie na Waszej drodze życia – bo takie przykazanie pozostawił nam Chrystus!
No i mówcie wszystkim, jak pięknie jest być blisko Jezusa! Jak dobrze jest należeć do Jego Kościoła, który jest rodziną Dzieci Bożych, który jest naszym wspólnym domem!
I nie zapomnijcie skąd wasze imię ministrant – pochodzi od słowa minister – to ten, co służy wiec służcie Bogu, Kościołowi i wszystkim ludziom. Tym się powinniście odznaczać. Amen.

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media