Got 0 bytes response, method=default Response decode error „Widziałam Pana”.

katedra

Drodzy Bracia i Siostry!

1. Po raz kolejny przeżywam z wami parafialny odpust- już nie mogę zliczyć ile ich było w moim życiu; także po roku 1973, kiedy definitywnie opuściłem Bielszowice, aby – idąc za głosem powołania – oddać się na wyłączną służbę Ewangelii. Szlakiem tej posługi był najpierw Kościół na Śląsku, potem w Małopolsce i teraz znowu rodzinny Kościół na Górnym Śląsku, który wspólnie czynimy naszym domem.

Prowadziła mnie Boża Opatrzność a dziś postawiła mnie przed wami jako pasterza górnośląskiej metropolii, z woli papieża Benedykta XVI, który w uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła, potwierdził moje posłannictwo nałożeniem paliusza. Powtarzam więc za św. Augustynem: „ Dla was jestem biskupem, a z wami chrześcijaninem”.

Przyjmijcie moje Bóg zapłać za modlitwę i za wszelką życzliwość. Dalej o nią proszę, nade wszystko proszę każdego – o codzienną wierność Ewangelii – by rodzina parafialna, która wydała arcybiskupa i metropolitę – wyróżniała się duchowo i wydawała błogosławione owoce uczynków miłości i miłosierdzia.

Trwajcie na modlitwie o nowe powołania do służby Bożej z tej parafii. Bądźcie pewni, że Bóg powołuje, tylko młodym dziś trudniej się zdecydować, aby iść wytrwale za głosem Powołującego.

Moi Drodzy!

Ludzkie życie można również opisać jako historię relacji miedzy człowiekiem a jego Stwórcą; zaś życie chrześcijanina Jezusie relacji do Jezusa Chrystusa, który objawia Ojca i do Niego prowadzi. Mówi nam dziś o tym życie naszej patronki św. Marii Magdaleny.


Niezastąpiona rola kobiety w dziele ewangelizacji
.

2. Ewangeliści zaświadczają, że Maria Magdalena była świadkiem naocznym wydarzeń paschalnych Jezusa: była przy Jego śmierci pod krzyżem, była przy Jego pogrzebie i była pierwszą, która widziała Pana zmartwychwstałego. Stała się, jak nam o tym przypomina św. Jan, pierwszym świadkiem zmartwychwstania. Nie byli nimi uczniowie, którzy uciekli, oprócz Jana. Ale i on nie był obecny przy pogrzebie i nie on pierwszy zobaczył pusty grób. Tylko Maria z Magdalii, to miejscowość istniejące po dziś nad Jeziorem Galilejskim.

W czasach Pana Jezusa słowo – świadectwo kobiety nie miało wartości dowodu prawnego, nie zasługiwało na uznanie. Tymczasem właśnie kobieta jako pierwsza niesie uczniom wieść: „Widziałam Pana”.

Jest to znak zupełnej nowości Ewangelii i jakże bardzo wymowny znak mówiący o roli kobiety w dziejach chrześcijaństwa. Mylą się różni, którzy uważają, że chrześcijaństwo przyczyniło się do pomniejszenia roli kobiety, a nawet do tworzenia podglebia dla aktów przemocy względem niej.

Sugeruje to również absurdalny projekt konwencji o zapobieganiu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, forsowany ostatnio przez lewacką ideologię. Trwa zmaganie w polskim rządzie czy spreparowany w Brukseli materiał w naszym kraju przyjąć. Trudno tu i teraz omawiać skutki prawne i społeczne, jakie może przynieść ratyfikacja konwencji. Mnie osobiście niepokoi, że w tytule znalazły się słowa: i przemocy domowej, gdzie dom został dookreślony jako miejsce przemocy. Wiemy, że może się ona – w tym najbardziej dla człowieka bezpiecznym miejscu – a więc w rodzinie, w domu zdarzyć; ale to margines. Wiemy też, że dziś miejscem narastającej przemocy wśród rówieśników jest niestety szkoła, co jest efektem promowania przemocy w mediach elektronicznych, szczególnie w grach komputerowych. Życie – dopisało ostatnio do tych słów tragiczny komentarz: strzelanina w kinie w Denver. Śledztwo w tej sprawie będzie trwało pewnie w nieskończoność, a nam spontanicznie nasuwają się pytania: czy jej sprawca nie jest produktem uczenia zabawowego zabijania ludzi – bez ponoszenia konsekwencji? Czy zabójca nie inspirował się filmowymi postaciami aż do zatarcia granicy miedzy nierzeczywista przestrzenią a rzeczywistością?

Jeśli nie chcemy aktów przemocy – wobec kogokolwiek, to wychowujmy dzieci i młodzież do pokoju, także poprzez zakaz propagowania gier z aktami przemocy; łącznie z usunięciem z odpustowych kramów wszystkich militarnych zabawek.

Drodzy Bracia i Siostry!

2. Ileż kobiet odegrało doniosłą i niezastąpioną rolę w Kościele i ewangelizacji świata, społeczeństw, rodzin! Wystarczy tylko odczytać niekończący się katalog świętych kobiecych imion, które zmieniały i zmieniają świat. Za chwilę usłyszymy niektóre z nich w kanonie rzymskim. I do dziś wiele kobiet pełni tę rolę; dość przywołać nasze babcie, mamy, które spełniły niezwykle ważną misje prowadzenia nas do Boga, do życia w Kościele, które uczyły nas i wychowywały na uczciwych i rzetelnych ludzi. A czyż to nie stanowi o fundamencie życia społecznego; wychowanie dzieci na ludzi o pięknym kształcie człowieczeństwa, ludzi dobrych i szlachetnych?

W tej sferze kobiety odegrały i nadal odgrywają niezastąpioną rolę, które żaden inżynier społeczny nie może im odebrać, choć wciąż są zakusy, by przez różne rozwiązania prawne, edukacyjne, odłączyć dzieci od rodziców i poddać je wychowaniu pseudo-autorytetów, ale zawsze z wykluczeniem autorytetu Boga.

Święta Maria Magdalena staje dziś na przedzie orszaku świętych kobiet, które nam przypominają o ich misji w dziele zbawienia. Niech ich postawa będzie dla nas wezwaniem do wdzięczności, szacunku, wsparcia. Zwłaszcza w dziele wychowania i ewangelizacji na płaszczyźnie wspólnoty małżeńskiej i rodzinnej, także szkolnej i społecznej.

Tak, kobiety i matki mają misje do spełnienia. Misje są tu i tam; tam, to znaczy w krajach misyjnych, chociaż misjonarze nie zdobywają krajów, tylko ludzkie serca. Wśród misjonarzy znaczną grupę stanowią zakonnice z naszego kraju i także świeckie pielęgniarki i lekarki. Mogłem osobiście zobaczyć w Afryce i Ameryce Południowej ich posługę - uwalniania naszych braci i sióstr z chorób ciała i duszy. To prawdziwe bohaterki w służbie Ewangelii. Warto o tym powiedzieć, kiedy zapominamy o tym, co robi Kościół w świecie i na co wydaje pieniądze. Robi to samo, co Maria Magdalena- mówi współczesnym – Pan Zmartwychwstał! I objawia, że Bóg jest Miłością! Nie może człowiek słyszeć piękniejszej nowiny – od tej, którą nazywamy Dobrą Nowiną, nowiną o Zmartwychwstaniu Chrystusa, w którym nasze życie i zmartwychwstanie.

 

Niech zakwitnie w nas ogród!

 

Bracia i Siostry!

3. Czytana dziś Ewangelia jest utkana z symboli. Jeden z biblistów zauważył je w ruchu ciała św. Marii Magdaleny. Najpierw patrzy ona w czeluść pustego grobu, przerażona, że nie ma w nim Jezusa. Maria zdaje się patrzeć w śmierć, w otchłań, która pochłonęła jej Mistrza.

Kiedy kończy dialog z aniołami, dostrzega Jezusa, odwraca się do Niego, ale Go nie poznaje. Tekst sugeruje, że było to jedynie zwrócenie się twarzą do Zmartwychwstałego, a nie całym ciałem. Jakby Maria tkwiła zawieszona między rozpamiętywaniem śmierci Jezusa a Jego pojawieniem się. Dopiero gdy słyszy przejmujące do szpiku kości słowo „Mario!”, kiedy słyszy swoje imię, zwraca się cała sobą do swego Pana. W jej życiu nastąpiła najbardziej znacząca zmiana. Oto odwróciła się od śmierci i zwróciła ku Panu życia.

Dziś – w uroczystość odpustową w naszej parafii Zmartwychwstały – też zwraca się do każdego z nas po imieniu i chce, aby i w naszym życiu nastąpiła zmiana; byśmy się na nowo zwrócili do Pana życia!

A nie rozpoznamy przechodzącego Pana, jeśli wpierw nie odwrócimy się całkowicie od dawnego życia. Żeby stać się Chrystusowym świadkiem, trzeba porzucić grzech i życie w nim. Trzeba zdjąć szatę starego człowieka i przyodziać się w nową szatę łaski.

Życie w stanie zawieszenia między wyborem Boga a przeciwnego Mu stylu myślenia i postępowania dotyka dziś wielu wierzących, stając się przyczyną ich duchowej letniości i nijakości. Bycie jedynie deklaratywnym katolikiem jest życiem w sprzeczności. Nie ma drogi pośredniej, nie ma wierzącego nie praktykującego. Albo jesteśmy zimni albo gorący. Także gorący chrześcijanin potrzebuje nowego zapału i uświadomienia sobie, że losy Ewangelii są w jego rękach; lepiej jego wyborach, których codziennie dokonuje, a one ostatecznie stają się świadectwem.

Św. Maria Magdalena przekonuje nas, że tylko całkowity, radykalny wybór Jezusa, wybór w Nim Boga, sprawi, że będziemy w pełni szczęśliwi, a nasze człowieczeństwo i chrześcijaństwo zostanie scalone, stanie się wzajemnie uzupełniającą się jednością, jak ciało i dusza.

Drodzy Bracia i Siostry!

Pan zna nas po imieniu. Jest prawdziwie Ogrodnikiem, który przychodzi przemienić pustynię ludzkich serc w kwitnący ogród. Podążając za wzorem św. Marii Magdaleny pozwólmy Mu działać w naszym życiu. Niech ogród łask, który dzięki Bogu może w nas zakwitnąć, stanie się zapowiedzią szczęśliwej wieczności, gdy na zawsze już będziemy przebywać w ogrodach Pana.

Pięknie mówią tym słowa brewiarzowego hymnu:

Ty zasadziłeś na łąkach istnienia

Każdego z ludzi jak drzewo nad wodą

 

Poisz go deszczem swej łaski ożywczej

Przed złą wichurą ochraniasz miłością,

Dajesz mu siłę, by przetrwał cierpienie

Podobne burzy łamiącej konary

 

Czekasz cierpliwie aż wiarą rozkwitnie

I wyda owoc dojrzałej mądrości

Wtedy przenosisz swe drzewo strudzone

Do jasnych sadów wiecznego pokoju.”

 

Drodzy Bielszowiczanie i Goście!

Życzę wam wszystkim, abyście każdy osobiście i cała wspólnota parafialna:

Rozkwitali wiarą;

Byście wydawali owoce dojrzałej mądrości,

A potem niech i nas Bóg, który jest Miłością, przeniesie do sadów wiecznego spokoju, gdzie spotkamy tych wszystkich, którzy przed nami żyli na bielszowickiej ziemi i szli w pielgrzymce wiary w towarzystwie patronów naszej parafii: św. Bartłomieja i św. Marii Magdaleny. Amen

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media