Got 0 bytes response, method=default Response decode error Abp Skworc: Konstanty Wolny był człowiekiem charyzmatycznym.

katedra

1. Niezwykły jest związek człowieka z prochem ziemi. Biblia wyjaśnia, że człowiek został z niego stworzony; jednak jego istnienie zostało całkowicie uzależnione od tchnienia życia, którym Bóg istotę ludzką uczłowieczył.

Pewnie w tym powstaniu z prochu ziemi trzeba szukać naturalnego związku człowieka z ziemią urodzenia – z ojcowizną. Ten związek uwypuklają jeszcze bardziej tereny pogranicza, gdzie człowiek musi mocno strzec swojej tożsamości i nie mniej zdecydowanie swojej ojcowizny.

Z pewnością te uwarunkowania kształtowały życie, osobowość i myśl pierwszego marszałka sejmu śląskiego Konstantego Wolnego. Urodził się w Bujakowie, we wsi pod Mikołowem. Zdobył –wspomagany wysiłkiem rodziny - wyższe wykształcenie na wydziale prawa Uniwersytetu Wrocławskiego. W tym mieście kształciła się wówczas przyszła inteligencja Śląska, w tym także duchowni, przyszli duszpasterze Górnego Śląska. Łączyła ich w Towarzystwo Akademików Górnoślązaków polska świadomość narodowa i przynależność do Kościoła katolickiego.

Po studiach i powrocie na Górny Śląsk Konstanty Wolny otworzył w 1907 roku w Gliwicach kancelarię adwokacką i wkrótce stał się uznanym adwokatem, szczególnie po wygranych procesach politycznych, w których bronił m.in. gliwicką młodzież gimnazjalną. W dramatycznych okolicznościach końca I wojny światowej Konstanty Wolny przeniósł się do Bytomia oraz włączył się w przygotowania do powstania. Udział w powstaniach śląskich i plebiscycie, a potem praca w Genewie nad polsko - niemiecką konwencją sprawiły, że cieszył się niezwykłym zaufaniem społecznym, czego wyrazem było powierzanie mu na kolejne kadencje urzędu marszałka Sejmu Śląskiego.

W czasie, kiedy wspominamy 90 - tą rocznicę przyłączenia Śląska do Polski, myślimy przede wszystkim o ludziach, którzy dokonali tego dzieła i podjęli się niełatwego zadania, wkomponowania górnośląskiej specyfiki w organizm Rzeczypospolitej. Jednym z nich był niewątpliwie marszałek Konstanty Wolny, główny autor – jak się powszechnie przyjmuje - Statutu Organicznego Śląska - gwarantującego daleko idącą autonomię, uchwaloną przez Sejm Rzeczypospolitej w 1920 roku.

Z związku z 90-tą rocznica przyłączenia Śląska do Polski, nasz Sejmik Samorządowy podjął uchwałę o ogłoszeniu Roku Konstantego Wolnego i o sprowadzeniu jego doczesnych szczątków na ojcowiznę; na ukochany Śląsk. Jesteśmy wdzięczni za tę inicjatywę i jej doprowadzenie do końca.

Bracia i Siostry!

2. Jak kruchy może być pokój, polityczne układy i wszystkie ludzkie dzieła – wszak II Rzeczypospolita przetrwała nieco ponad 20 lat – przekonał się Konstanty Wolny z chwilą wybuchu II wojny światowej. Perfekcyjnie przygotowana machina wojenna III Rzeszy zaczęła precyzyjnie działać już w pierwszych dniach wojny nie tylko militarnie, na linii frontu. Uprzednio przygotowane listy proskrypcyjne dla Górnego Śląska były podstawą licznych aresztowań powstańców śląskich i działaczy plebiscytowych. Potencjalny los więźnia obozu koncentracyjnego został marszałkowi Wolnemu zaoszczędzony. Wierząc, jak zapewniały polskie władze, że linia Wisły będzie miejscem odparcia niemieckiej agresji, wybrał jak inni Ślązacy, ucieczkę na Wschód, która dla wielu przerodziła się w wojenną tułaczkę, często bez powrotu. Niemcy zgotowali uciekinierom straszny los, nie powstrzymując się przed nalotami na kolumny uciekinierów, jak również na wiozące ich w głąb Polski pociągi. M.in. w pamiętny dzień 3 września 1939 roku został zbombardowany dworzec w Brzesku. Byli zabici i ranni, o których miejscowa ludność pamięta po dziś dzień.

Opatrzność Boża pozwoliła Konstantemu Wolnemu dotrzeć do Lwowa, choć po drodze wpadł w ręce wojsk sowieckich w tragiczny dla Polski dzień - 17 września 1939 r. Żyjąc na wygnaniu, przygnieciony narodową katastrofą, zawiedziony postawą aliantów, a zwłaszcza Francji, zmarł we Lwowie 9 listopada 1940. Pochowano go w grobowcu Księży Jezuitów na cmentarzu Janowskim.

Bracia i Siostry!

3. Dziś tu w katowickiej archikatedrze odbywa się Jego drugi pogrzeb, a słowo Boże – Ewangelia poucza nas o zmartwychwstaniu umarłych i przypomina ważna prawdę, że Bóg jest Bogiem żywych a nie umarłych. Wierzymy więc, że marszałek Konstanty Wolny żyje w innej przestrzeni, w przestrzeni miłości Boga, która była Jego „ziemią obiecaną” i jest naszą ostateczną ojczyzna.

A św. Paweł w I czytaniu mówił do Tymoteusza o charyzmacie; używając tego pojęcia – możemy bez cienia przesady powiedzieć, że Konstanty Wolny był człowiekiem charyzmatycznym. Nie dał mu Bóg „ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia”. Wszystkie swe talenty, zalety umysłu i serca, oddał sprawie Śląska i jego przyszłości. Razem z Wojciechem Korfantym i wieloma innymi, wziął udział „w trudach i przeciwnościach” dla sprawy Śląska i Jego mieszkańców, o których trudno tu szczegółowo mówić. Wszyscy wiemy, że były i przyniosły mu również wiele rozczarowań oraz duchowych cierpień.

Więc tym bardziej właściwe, że Śląsk – mimo upływu lat - pamięta o swoim bohaterze, a pamięć przekuwa na medale, publikacje oraz przypominanie postaci dobrego człowieka, szlachetnego Ślązaka i gorliwego patrioty, który nie miał trudności ani problemów z umieszczeniem ojcowizny na łonie ojczyzny, Polski. W tym dziele odnajdywał najgłębszy sens życia, swoją życiową misję!

Bracia i Siostry!

4. Kiedyś TV emitowała film pt. „Schody”. Film - filozoficzna metafora nt. sensu ludzkiego życia. Człowiek zaczyna energicznie wchodzenie po schodach. Droga prowadzi poprzez niezliczone schody ciągle ku górze, czasem w dół. W tym labiryncie pełnym schodów człowiek szuka drogi. Nie spogląda na znaki, zdaje się na swój instynkt. Zdaje się nim kierować poczucie misji. Z czasem jego siły słabną, wchodzi ich resztką na stopień ostatni po to, by stać się kolejnym stopniem w tym labiryncie. Tyle filmowy obraz.

Taki obraz, czysto materialistyczne ujęcie człowieka, przygnębia i pozostawia głębokie wrażenie. Rodzi pytanie czy to jest cała prawda o człowieku? Jaki jest cel ludzkiego życia. Czy po to żyje, aby być tylko elementem ludzkiej historii, stopniem dla przyszłych pokoleń, elementem jakiejś gigantycznej budowli, której nadajemy jakieś szczytne imię – np. ojczyzna?!

Bracia i Siostry!

Zgromadzeni w tym miejscu, w pierwszym kościele Katowic i całej archidiecezji katowickiej, jako ludzie ochrzczeni, mniej lub bardziej włączeni w życie Kościoła, doświadczamy przekonywującej prawdziwości słów Jana Pawła II, że człowieka nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa, ..”który przezwyciężył śmierć, a na życie i nieśmiertelność rzucił światło przez Ewangelie” ( 2 Tm 1,10).

Światło Ewangelii, to słowa Jezusa Chrystusa, który powiedział, że Jest wolą Tego, który Go posłał, aby niczego - nikogo nie stracił, ale żeby każdego wskrzesił w dniu ostatecznym” ( J 6,37-40).

Wolą Boga względem każdego człowieka jest, aby po trudach ziemskiego pielgrzymowania powrócił do domu Ojca, dzięki zbawczemu dziełu Chrystusa, dzięki dobrym czynom, ”bo ich czyny idą wraz z nimi”.

Śp. panie marszałku Konstanty – tą Eucharystią dziękujemy dziś Bogu za Pana życie, poświęcone sprawie doczesnej ojczyzny, Śląskowi i Rodzinie. Czyny szły za Panem przed Boży tron; Bogu dzięki, że pozostały też i żyją w pamięci kolejnych pokoleń.

Niech zatem pamięć o Panu trwa przez pokolenia i wyraża się w naśladowaniu postaw – służby i poświęcenia, dyspozycyjności, w uczciwości i patriotyzmie. Do takiej formy pamięci zobowiązani są szczególnie ci, którzy dziś na Śląskiej ziemi sprawują jakąkolwiek władzę. Niech będzie zawsze służbą tutejszemu społeczeństwu i Śląskowi.

Niech w nas wszystkich spełnią się słowa modlitwy:

Boże, Twoja Opatrzność nigdy się nie myli w swoich zrządzeniach – pokornie Cię błagamy – abyś oddalił od nas wszystko, co nam szkodzi i udzielił wszystkiego, co służy naszemu dobru”. Amen.

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media