Got 0 bytes response, method=default Response decode error Bóg naprawdę otoczył troską nasze życie w czasie i we wieczności.

katedra

 

1. Bogaty był stół słowa Bożego, które prowadziło nas od dzieła stworzenia do dzieła zbawienia; od światłości do światła, którym jest Jezus Chrystus.

Przebyliśmy – jako słuchacze słowa Bożego –odległą i rozległą w czasie przestrzeń działania Boga, przestrzeń wielkich dzieł Boga, których nie zapominamy! Bo wielkie dzieła Boże – jak choćby wyjście Izraela z niewoli egipskiej – ukazują, z jakim wysiłkiem Bóg Ojciec prowadzi swój lud aż - do pełni czasów – jak czas Jezusa i czas Kościoła określił św. Paweł. Prowadzi nas Bóg od pierwszego Adama, człowieka z ziemi, do drugiego Adama, Jezusa Chrystusa.

O trudzie i zarazem wytrwałości w prowadzeniu człowieka w czasie, co nazywamy historią zbawienia, w którą wpisują się indywidualne życiorysy każdego, mówi Bóg wzruszającymi słowami proroka Izajasza:

„Posłuchajcie mnie, domu Jakuba,
i wszyscy pozostali z domu Izraela.
Nosiłem (was) od urodzenia. Piastowałem od przyjścia na świat.
Aż do waszej starości, Ja będę ten sam,
I aż do siwizny Ja was podtrzymam...
podtrzymam was i ocalę". ( Iz 46,3-4).

W godzinie Eucharystii doświadczamy miłości Ojca, który nosi nas i piastuje, podtrzymuje nas i ocala przez swojego Syna. Wraz z Nim pragnie nam wszystko ofiarować – samego siebie na życie, na wieczność, na śmierć i zmartwychwstanie. Dziś, w Noc Zmartwychwstania możemy doświadczyć, że Bóg naprawdę otoczył troską nasze życie w czasie i we wieczności.

2. Bracia i Siostry!

W tę świętą noc stanęliśmy przy ogniu, który zapłonął w mroku katedry światłem paschalnej świecy – symbolu Chrystusa: Zwycięzcy śmierci, piekła i szatana...

Ogień – jeden z czterech żywiołów – przywołuje stworzenie nieba i ziemi, którego opis słyszeliśmy w czytaniu z Księgi Rodzaju. Słup ognia oświetlał drogę wędrującym przez pustynię Izraelitom i był znakiem obecności Boga, który prowadził swój lud z niewoli egipskiej do wolności Ziemi Obiecanej. A światło paschału symbolizuje Chrystusa, który przez swoją mękę, śmierć i pogrzebanie, przez zstąpienie do otchłani, a nade wszystko przez swoje zmartwychwstanie, oczyścił nas z grzechów, skruszył więzy śmierci, przywrócił łaskę, otworzył nam bramy nieba i prowadzi nas do nowej ziemi obiecanej.

Wielkanocny ogień jest dla nas znakiem nadziei – Bóg zna ciemność, w której żyje świat i jego mieszkańcy. Pośród tej ciemności zapalił już swoje Światło – Lumen Christi. W tym Świetle okazuje się, jakie jest nasze powołanie i zadanie. Wy jesteście światłem świata. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre czyny i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie (Mt 5,14.16).

Bóg wezwał nas, abyśmy byli stróżami światła, które zapłonęło w nas na chrzcie świętym. Czy naszym lampom starczy oliwy wiary, nadziei i miłości, byśmy włączyli się do weselnego orszaku Chrystusa Oblubieńca i wytrwali?

„Któż nie wie, jak ludzie ranią się wzajemnie i stają sobie w drodze pośród nocy świata, która tak często zakrywa nam najbliższe – bliźniego...! Czyż Bóg nie dał nam na chrzcie świętym świecy i ogni? Odważmy się zapalić świecę naszej cierpliwości, ufności i miłości. Zamiast narzekać na ciemność nocy, zapalmy to światło, które otrzymaliśmy z rąk Bożych: Lumen Christi – Deo gratias" (J. Ratzinger, Służyć prawdzie, s. 113).

3. W świętą Noc Zmartwychwstania stanęliśmy przy wodzie, która symbolizuje bogactwa ziemi, ale jednocześnie odkrywa przed nami inny sens. Oto u proroka Izajasza czytaliśmy o Bogu jako Źródle wody żywej, które nasyci nas łaską i ugasi nasze pragnienie wieczności (por. Iz 12,3-4b). To Źródło objawiło się nam w przebitym boku Chrystusa. W tym Źródle zostaliśmy obmyci, otrzymaliśmy nowe serce i nowego ducha (por. Ez 36,16-17a.18-28) i zostaliśmy wezwani, by być stróżami źródła Bożej łaski, które w nas jest. Wiemy, że na świecie wielu ludzi łaknie wody, która jest środowiskiem życia. Jej brak lub jej zła jakość niosą choroby i śmierć.

Podobnie i w sferze ducha wielu odczuwa pragnienie łaski, pragnienie Boga, który napełni człowieka radością i pokojem. Spieszymy z pomocą cierpiącym na brak wody; a naszym braciom i siostrom w Afryce pomagamy budować studnie głębinowe, aby mieli dostęp do wody, co oznacza dostęp do życia. Niesiemy im także światło Chrystusa, które wyzwala ich od lęku, zabobonu, magii i czarów. Podobnie winniśmy pomagać naszym siostrom i braciom tu żyjącym, którzy duchowo umarli; utracili kontakt z Bogiem i jedność z Kościołem, który przestał być ich domem.

Jak to robić – nasuwa się nam konkretne pytanie? Odpowiedź jest nie mniej konkretna: przez świadectwo życia; przez posłuszeństwa Bożej woli, zawartej w przykazaniach i w radach ewangelicznych, których adresatami są wszyscy ochrzczeni.

Chrześcijanin – to człowiek Chrystusa. Na tej ziemi On ma tylko nas i dlatego misyjną powinnością każdego jest prowadzenie innych do Źródła wody żywej, do Chrystusa, który jeden zaspokaja najgłębsze ludzkie pragnienia. Dlatego dzisiaj – zgodnie z tradycją Kościoła zostanie udzielony chrzest a nasza siostra Adrianna zostanie wprowadzona do rodziny chrześcijan; do Kościoła – naszego wspólnego domu.

A wspominając swój własny chrzest wyrzekniemy się złego ducha i wyznamy naszą wiarę, aby służyć Bogu w Trójcy Jedynemu świadectwem miłości, przebaczenia, sprawiedliwości, pokoju i prostej uczciwości wobec Boga i człowieka.

4. W świętą noc Zmartwychwstania staniemy też wokół stołu Eucharystii. Prowadzeni przez autorów Ksiąg natchnionych, zbliżyliśmy się do tajemnicy Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał. Słowo Boże było dla nas niejako wychowawcą, który wskazuje drogę, pomaga poznać prawdę, ukierunkowuje całe nasze życie, aby dokonywało się według jej wymagań.

Słowo Boże doprowadziło nas do ołtarza, na którym za chwilę będziemy sprawować Eucharystię – pamiątkę paschy Jezusa Chrystusa. W słowie i Eucharystii staje pośród nas Jezus żyjący na wieki. On karmi nas Ewangelią życia, przez którą zostaliśmy przemienieni i zbawieni. Dlatego powtarzamy za św. Piotrem: „Panie, do kogóż pójdziemy ? Ty masz słowa życia wiecznego."(J 6, 68).

Wierni naszemu powołaniu, chcemy iść i zwiastować innym Boga żywego i bliskiego. On wzywa człowieka do zjednoczenia ze Sobą i ukazuje mu niezawodną nadzieję życia wiecznego.

Bracia i Siostry! Wszyscy potrzebujemy wspólnoty i domu na dziś, na jutro i na wieczność. Wiemy, że ich brak rodzi agresję i lęk, paraliżuje inicjatywę, oznacza życie bez celu, ostatecznie bezdomność.

Wszyscy potrzebujemy nadziei; nie jakieś tam nadziei z królestwa utopii, iluzji czy przedwyborczych obietnic. Wiemy, że wspólnota i dom osadzone w kręgu miłości Ojca, Syna i Ducha Świętego, tam zakorzenione, nie ulegają kryzysom, dodają odwagi do życia, prowadzą ku przyszłości ukazanej w zmartwychwstaniu Jezusa.

Idźmy zatem ku przyszłości oświeceni światłem Chrystusa, napełnieni wodą Jego łaski, nasyceni pokarmem słowa Bożego i Eucharystii. I nie lękajmy się głosić Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego; Jego Ewangelii życia. Pamiętajmy:

Chrystus wczoraj i dziś.
Początek i koniec.
Do Niego należy czas i wieczność. Amen.

Arcybiskup

SylwetkaNauczanieKalendarium
kalendarium

POCZTA ELEKTRONICZNA

Nowa poczta

Historia Archidiecezji

historyczna

Galeria

galeria3

Proces Beatyfikacyjny

machaw08

Kalendarz wydarzeń

Instytucje

Duszpasterstwa

Ruchy i stowarzyszenia

Media